
„Zachowujesz się jak d*pek” – Carlos Prates zarzucił Islamowi Makhachevowi splamienie nogawki i „podłą zagrywkę”
Nie zostawił suchej nitki na Islamie Makhachevie Carlos Prates, zarzucając Dagestańczykowi wulgarne splamienie nogawki.
Nie wytrzymał Carlos Prates! Brazylijczyk okrutnie wybatożył werbalnie mistrza wagi półśredniej UFC Islama Makhacheva, który wbrew wcześniejszym deklaracjom i zapowiedziom o powrocie przed ramadanem odrzucił ofertę walki na styczniową galę UFC 336 w Toronto.
Gdy gruchnęły wieści, że ostatecznie Brazylijczyk zmierzy się w styczniu z Michaelem Moralesem, a na szali pojedynku znajdzie się tymczasowy pas mistrzowski, na Dagestańczyka spadła lawina krytyki. W odpowiedzi przyznał on bezceremonialnie, że owszem, miał propozycję walki z Koszmarem, ale z niej nie skorzystał, bo miałby w niej niewiele do ugrania – a to dlatego, że Carlos Prates przegrał swego czasu z Ianem Machado Garrym, którego to Islam Makhachev ostatnio pokonał.
W podobne tony Dagestańczyk uderzył ostatnio, snując też wizję zawieszenia rękawic na kołku. Jako że jego najbliższa walka będzie „jedną z ostatnich”, to chciałby zmierzyć się z najbardziej zasługującym na nią przeciwnikiem – a takowego, wedle narracji Makhacheva, wyłoni właśnie starcie Prates vs. Morales.
Co na to Koszmar? Otóż, goszcząc na kanale Laerte Viany, nie gryzł się w język, nieomal wprost zarzucając Dagestańczykowi splamienie nogawki.
– Gość wychodzi i opowiada, że chce być aktywnym mistrzem, że chce walczyć często – powiedział. – Hunter powiedział nam nawet, że data walki została przesunięta specjalnie dla niego. A potem po prostu wyszedł i powiedział, że już nie chce walczyć. Wymiękł.
– Jestem więc teraz w takim położeniu, że muszę pokonać Moralesa i zdobyć tymczasowy pas. A potem wracam i spuszczam Makhachevowi dwa razy większe lanie, niż pierwotnie planowałem, żeby dać mu porządną lekcję i żeby przestał być cykorem.
– W momencie gdy przyszedł czas, abym w końcu spełnił swoje marzenie i został mistrzem, gość odwala coś takiego. Byłem naprawdę wkurzony, ale jest, jak jest.
– Zapłaci za to teraz Morales, ale potem dostanę w swoje ręce Makhacheva.
– Wszyscy byli wkurzeni tym zamieszaniem. Ja byłem wkurzony, UFC było wkurzone. Nie spodobało im się to. Jeśli nie jesteś poważnie kontuzjowany, nic ci nie dolega, to masz się bić. Za to ci płacą. Od tego masz kontrakt. To twoja robota.
– Jak w ogóle możesz odmówić? Dlaczego się nie bijesz? Nie jesteś kontuzjowany, nic ci nie jest. Są inni goście, którzy chcą się bić.
– Stary, jeśli nie chcesz się bić, po prostu zwakuj pas i do widzenia, wystarczy. Ale zamiast tego zachowujesz się jak dupek. Odwaliłeś straszne g***o. Zgodziliśmy się już na wszystko, wszystko było ustalone. Będziemy walczyć w tym i tym dniu. To była podła zagrywka.
– Nie chcesz walczyć? Nie wiesz, czy dasz radę wystąpić w styczniu, czy nie dasz rady? No to nie opowiadaj o tym wcześniej. Siedź cicho, udawaj, że jesteś kontuzjowany albo coś. Szczerze mówiąc, lepiej by to wyglądało, gdybyś zasymulował kontuzję i udawał, że masz uraz.
Poniżej zapis najnowszego live’a wraz ze szczegółową rozpiską czasową.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.








