
„Najwięksi paranoicy na świecie” – Dana White odpowiada na zarzuty Alexa Pereiry, jakoby inspirował Daniela Cormiera do promowania Josha Hokita
Były mistrz wag średniej i półciężkiej UFC Alex Pereira węszy spisek w zestawieniu mistrzowskiego starcia Ciryla Gane z Joshem Hokitem.
Sporą burzę wywołał ostatnio Alex Pereira. Sposobiący się do grudniowego boju z Sergeyem Pavlovichem Brazylijczyk w nieszczególnie zawoalowany sposób dał do zrozumienia, że delegowanie Josha Hokita do walki mistrzowskiej z Cirylem Gane – zmierzą się podczas listopadowej gali UFC 334 w Nowym Jorku – było starannie zaplanowaną marketingową operacją Dany White’a i spółki.
Zdaniem Brazylijczyka w cały proceder zaangażowano między innymi Daniela Cormiera, który miał publicznie promować kandydaturę Josha Hokita jako pretendenta, celem przekonania opinii publicznej do zestawienia Amerykanina z Bon Gaminem – oczywiście kosztem garnącego się do rewanżu z Francuzem Poatana.
– Powiedzieli mi, że zrobili jakieś ankiety i wyszło im, że to będzie odpowiednia walka – powiedział Poatan na kanale Laerte Viany. – Nie zgadzam się z tym, ale to oni tutaj rządzą.
– To wszystko zostało ukartowane. Zanim w ogóle ogłosili to starcie, widziałem pewne rzeczy. Cormier i inni goście zapewniali, że to będzie dobra walka. Gdy mówię, że goście wpływają na nastroje, mam na myśli ludzi, którzy angażują publikę i mają wielu obserwujących. UFC mówi im: „Powiedzcie, że to dobra walka, to gdy ją ogłosimy, ludziom się spodoba, bo się z wami zgadzają”. Uważam, że zrobili, co mogli, żeby spróbować przekonać ludzi, że to odpowiednie zestawienie.
Na słowa te Brazylijczyka szybko zareagował Daniel Cormier, który na swoim kanale kategorycznie zaprzeczył, jakoby otrzymał jakiekolwiek instrukcje ze strony UFC dotyczące promowania Josha Hokita.
Podkreśliwszy wielkie uznanie i wielką sympatię, jakimi darzy Poatana, DC stwierdził, że jego zdaniem po porażce z Cirylem Gane podczas gali w Białym Domu Brazylijczyk po prostu nie zasługuje na natychmiastowy mistrzowski rewanż. Uznał, że gdyby walki tej o pas nie otrzymał Josh Hokit, to i tak powinna trafić w ręce Alexandra Volkova – a nie Alexa Pereiry.
O rzekome inspirowanie DC do promocji francusko-amerykańskiego zestawienia został też podczas wtorkowej konferencji prasowej zapytany sternik UFC Dana White.
– To oczywiście nieprawda – powiedział. – Ci goście to najwięksi paranoicy na świecie. Jakbyśmy cokolwiek mówili Cormierowi… Nigdy, przenigdy nie kazałem DC nic robić. To tak nie działa. Nie działamy w ten sposób.
– Mamy ponad 700 zawodników na kontraktach. To normalne w tej branży. Po pierwsze, nigdy nie kazałem Roganowi, DC ani nikomu z tej ekipy, żeby mówili cokolwiek o kimkolwiek. I jako wieloletni fan tego sportu naprawdę nie znoszę, gdy komentatorzy wypowiadają się negatywnie o zawodnikach czy coś w tym rodzaju.
– Nikomu nie mówię, co ma mówić. Nie mówię zawodnikom, co mają mówić, nie mówię komentatorom, co mają mówić. To wszystko po prostu dzieje się naturalnie w trakcie relacjonowania walk oraz wtedy, gdy wychodzą tutaj i udzielają wam wywiadów. Nie kontrolujemy żadnej z tych rzeczy. Gdybyśmy to robili, Sean Strickland odszedłby trzy pieprzone lata temu i nawet nie prowadzilibyśmy tej rozmowy.
Starcie Alexa Pereiry z Sergeyem Pavlovichem posłuży za 5-rundowy co-main event gali UFC 335, która odbędzie się 12 grudnia w Las Vegas. Wydaje się, że nosi wszelkie cechy eliminatora do pojedynku o tytuł mistrzowski ze zwycięzcą listopadowego boju Gane vs. Hokit.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






