UFC

„Jesteśmy prawie u celu” – Sean Strickland wskazał ostatnią przeszkodę na drodze do rewanżu z „farbowanym Francuzem” Nassourdinem Imavovem

Mistrz wagi średniej UFC Sean Strickland potwierdził plany zestawienia rewanżowej walki z Nassourdinem Imavovem i wyjaśnił, dlaczego nie została ona jeszcze ogłoszona.

Od kilku dobrych tygodni w przestrzeni medialnej aż huczy o rewanżowym pojedynku na szczycie kategorii średniej UFC pomiędzy Seanem Stricklandem i Nassourdinem Imavovem.

Zdetronizowany w 2024 roku przez Dricusa Du Plessisa, Tarzan odzyskał koronę w maju tego roku, zadając pierwszą zawodową porażkę Khamzatowi Chimaevowi.

Czeczeński Wilk przez kilka miesięcy domagał się rewanżu, ale w końcu z medialnej pogoni za rehabilitującym bark Amerykaninem zrezygnował, obwieszczając gotowość na starcie z dowolnym rywalem z czołówki.

Jednocześnie w udzielanych wywiadach Chimaev w nieszczególnie zawoalowany sposób dawał do zrozumienia, że rywalem Stricklanda będzie właśnie wspominany Imavov, który zresztą zapowiadał mistrzowski rewanż od wielu miesięcy.

I rzeczywiście – w niedzielę Amerykanin potwierdził na platformie X, że jest bliski finalizacji pojedynku ze Snajperem.

– Rozmawiamy teraz o gaży – napisał. – Gdy ten detal zostanie ustalony, wszystko będzie dopięte. Problem polega na tym, że nikogo ten farbowany Francuz nie interesuje. Jesteśmy prawie u celu.

Spekuluje się, że rewanż Stricklanda z Imavovem może posłużyć za walkę wieczoru grudniowej gali UFC 335 w Las Vegas.

Pierwsza walka obu zawodników odbyła się w 2023 roku w limicie wagi półciężkiej. Wiktoria jednogłośną decyzją padła łupem wchodzącego wtedy na zastępstwo Amerykanina.

Sean Strickland vs. Nassourdine Imavov 2 - kto wygrałby?


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button