
Petr Yan z rezerwą o potencjalnych pretendentach, zapowiada nokaut na Merabie Dvalishvilim
Petr Yan wziął pod lupę sytuację w czubie wagi koguciej UFC, wyjaśniając, dlaczego nikt z potencjalnych pretendentów nie robi na nim wrażenia.
Mistrz wagi koguciej UFC Petr Yan nie jest pod wrażeniem rajdu po swoje oktagonowe usługi, w którym biorą udział dybiący na złoto pretendenci. Rosjanin nie pozostawił wątpliwości w tym temacie w najnowszym wywiadzie, jakiego udzielił MMAFighting.com.
– Szczerze mówiąc, śledzę, co dzieje się w dywizji, ale nic nie zrobiło na mnie wrażenie – powiedział Petr. – Tak, jedni wygrywają, inni przegrywaj, ale popatrzmy choćby na Songa i Umara. Song znokautował Umara, ale już pokonałem przecież Songa.
– Nie ma więc tak naprawdę nic, co by mi zaimponowało. Trwa pewnego rodzaju kocioł. Chętnie więc wyjdę do każdego i zleję każdego.
– Mistrz nie wybiera sobie rywali. Od tego są matchmakerzy. Kogokolwiek postawią naprzeciwko mnie, będę gotowy do walki.
Do akcji Sybirak powróci w co-main evencie październikowej gali UFC 333 w Abu Zabi, gdzie stanie do trylogii z Merabem Dvalishvilim. Dwie pierwsze walki zakończyły się dominującymi decyzjami sędziowskimi – pierwsza padła łupem Gruzina, w drugiej Rosjanin był lepszy.
– Trzecia walka nie będzie gorsza – zapowiedział Yan. – Będzie równie ekscytująca. Chcę tym razem udowodnić samemu sobie i całemu światu, że poprzednia walka nie była dziełem przypadku. Miejmy nadzieję, że tym razem będzie nokaut.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






