UFC

„Wszyscy jak mantrę powtarzają, że muszę teraz, k***a, walczyć z Armanem” – Justin Gaethje z rezerwą o potencjalnym starciu z Ormianinem

Mistrz wagi lekkiej UFC Justin Gaethje po raz pierwszy zabrał głos na temat potencjalnej walki z Armanem Tsarukyanem, wielkiego entuzjazmu nie okazując.

W co-main evencie zeszłotygodniowej gali UFC 331 w Los Angeles Arman Tsarukyan efektownie znokautował Mauricio Ruffy’ego, zdaniem wielu pieczętując tą wiktorią swój status pretendenta.

Ormianin obwieścił później, iż otrzymał od szefostwa organizacji zapewnienie, że w następnej walce będzie się bił o tytuł mistrzowski. Jednocześnie podał w wątpliwość gotowość do takiej potyczki dzierżącego pas Justina Gaethje, prognozując, że Amerykanin podejdzie do tematu z rezerwą.

I rzeczywiście. Goszcząc we Flagrant Podcast, Highlight po raz pierwszy zabrał głos na temat potencjalnego zestawienia z Armanem Tsarukyanem, przesadnie się do niego nie garnąc.

– Wszyscy jak mantrę powtarzają, że „musisz teraz, k***a, walczyć z Armanem” – powiedział Justin. – Co to, k***a, ma być? Mam kontuzje, o które muszę zadbać. Nie podjąłem jeszcze decyzji (dot. kontynuacji kariery), ale… Mam 37 lat! Pierwszą walkę stoczyłem w 2008 roku. Stoczyłem 40 walk, wliczając te amatorskie, więc…

– Nie wiem. Kto wie. Nie muszę już walczyć.

Zapytany zaś wprost przez prowadzącego, czy ukuł i forsuje taką narrację w mediach po to, aby podbić stawkę za kolejną walkę, Gaethje chrząknął przeciągle.

– Nigdy nie chodziło mi o pieniądze w tej grze – wypalił w końcu. – Chodzi o zdrowie. Ile musieliby ci zapłacić, żebyś to zrobił?

– Nie wiem, co się wydarzy – dodał później Amerykanin. – Ale jest miło. Dobrze być w takim położeniu. Conorowi McGregorowi pozostała ostatnia walka w kontrakcie. Tak, to byłoby miłe. Najlepszy scenariusz byłby taki, że wychodzi do walki i w pięć sekund doznaje kontuzji.

Czy zatem wolałby walkę z Conorem McGregorem ponad starcie z Armanem Tsarukyanem?

– To nie jest tak, że nie chcę walczyć z Armanem – zapewnił. – Naprawdę. Jest następny w kolejce, gdy i jeśli będę bronił pasa mistrzowskiego. Po prostu w tym momencie nie wiem, czy będę walczył.

– Mam głębokie stłuczenie w kolanie. Nadal nie mogę wyprowadzać ciosów. Jesteśmy trzy miesiące po mojej ostatniej walce, więc… Dałem z siebie bardzo dużo, aby stoczyć te walki w styczniu i w czerwcu. Na szczęście wygrałem, ale wiele mnie to kosztowało.

– Potrzebuję więc czasu na regenerację. Muszę dać odpocząć mózgowi. Te walki wymagały mocnych treningów. Do końca roku będę więc cieszył się rolą mistrza. Gdy zaś nadejdzie czas, podejmę biznesową i życiową decyzję.

W przestrzeni medialnej nie brak głosów sugerujących, że będący na ostatniej prostej kariery Justin Gaethje byłby gotów zrzec się pasa mistrzowskiego, gdyby pojawiła się szansa na pojedynek ze wspomnianym Conorem McGregorem. Trudno bowiem, aby Irlandczyk – niewidziany w glorii zwycięzcy od sześciu lat, a w wadze lekkiej od dekady – bił się o pas, szczególnie w ostatniej walce w kontrakcie.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button