UFC

„Gdy tworzę chaos, odnajduję się tam świetnie” – Damian Piwowarczyk wskazał preferowany termin na debiut w UFC, o ile zdrowie pozwoli

Damian Piwowarczyk wziął pod lupę zwycięskie starcie z Emilio Quissuą, które zagwarantowało mu kontrakt z UFC.

We wtorek Damian Piwowarczyk wywalczył kontrakt z organizacją UFC. Polski półciężki wystąpi na gali Contender Series w Las Vegas, gdzie skrzyżował rękawice z niepokonanym Emilio Quissuą.

Co prawda w pierwszych minutach walki to niemiecki Angolczyk prezentował się lepiej, trafiając na przykład Polaka mocnym kopnięciem na głowę, ale Damsyn z czasem doszedł do głosu, dosięgając rywala kilkoma potężnymi ciosami. Zanim sędzia przerwał zawody Damian posłał na deski rywala aż trzy razy.

Występ Polaka przypadł do gustu sternikowi UFC Danie White’owi. Odnotował on co prawda, że na początku Damsyn miał problemy, ale docenił, że reprezentant Uniq Fight Club odpowiedział na nie stanowczo i zdecydowanie, nokautując rywala.

Po zwycięstwie Damian Piwowarczyk spotkał się z dziennikarzami na krótkiej konferencji prasowej.

– Czuję się niesamowicie – powiedział. – Myślałem o tym od momentu, gdy zaczynałem sporty walki. To dla mnie wiele znaczy. Spełnienie marzeń. Bardzo to doceniam.

– Tak, czułem trochę stresu na początku walki z powodu tej całej otoczki. Miałem naprawdę długie przygotowania. Jestem z Polski w Europie, więc to była długa podróż.

– No i jestem zawodnikiem, który wolno wchodzi w walki. Moje pierwsze minuty nie zawsze więc są dobre. Wiedziałem, że Emilio będzie ode mnie o wiele szybszy. Lepiej się porusza. No ale jestem twardym gościem. Potrafię dużo przyjąć, a sam uderzam naprawdę mocno.

– Po prostu szukałem swojej okazji. Wiem, że Emilio wygrywał na początku walki, ale sam nie byłem zmęczony. Sądziłem, że po tych czterech, pięciu minutach walki Emilio wydawał się już zmęczony. Podkręciłem więc tempo i jak zawsze trafiłem moją prawą ręką.

– Tak, byłem trochę zaskoczony (jego agresją), ale Emilio to uderzacz, więc wiedziałem, że w takiej grze wygram. Próbował trafiać mnie z dystansu, dobrze kopał. Trafił mnie mocno kopnięciem na głowę, ale gdy tworzę w walce chaos, odnajduję się tam świetnie.

Za zwycięstwo i kontrakt z UFC 29-latek zapłacił uszkodzonym palcem stopy. Dlatego też trudno jest mu wskazać idealny termin na debiut pod sztandarem amerykańskiego giganta.

– Złamałem stopę – powiedział Damian. – Muszę iść do lekarze i sprawdzić, co się stało. Chciałbym walczyć za 3-4 miesiące, może w styczniu przyszłego roku. Najpierw jednak chcę zjeść porządnego kebaba.

– Tak, wiem, kiedy to się stało. To było drugie niskie kopnięcie. Trafiłem Emilio w nogę, on zblokował i poczułem, że coś niedobrego stało się z moją stopą. Starałem się jednak o tym nie myśleć.

Poniżej podsumowanie UFC 331.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button