
„Wpie*dol” – kulisy porażki Iwo Baraniewskiego z Alonzo Menifieldem na UFC 331
Iwo Baraniewski nie ma do nikogo pretensji o porażkę z Alonzo Menifieldem – przyznaje, że „trochę zabrakło”.
Nie tylko po zwycięstwach, gdy jest o to łatwo, bo atmosfera jest fantastyczna, ale także po porażce Iwo Baraniewski pozwolił fanom zajrzeć za kulisy.
Na kanale YT Rudego pojawiło się obszerne nagranie pełne smaczków z drogi do jego sobotniej walki z Alonzo Menifieldem, którą Polak przegrał niejednogłośną decyzją sędziowską.
W materiale pokazano też migawki z tego, co działo się już po walce w szatni.
– Też bym był wku*wiony – mówi trener Kamil Umiński do siedzącego ze spuszczoną głową Iwo Baraniewskiego. – Trenerze, przekręcili nas?
– Nie wiem, czy przekręcili, ale, kurdę, uważam, że nie przegraliśmy na pewno tej walki – odpowiada trener Rafał Korczak.
Głos na koniec zabrał też Iwo.
– Niestety, dzisiaj lekcja – powiedział, siedząc na łóżku, już w pokoju hotelowym. – Wpie*dol. Fajna walka.
– Zabrakło trochę. Dzisiaj świeżo po przegranej, tak że dzień na smucenie się. Chwila odpoczynku i wracam.
Wbrew jednak stwierdzeniu o „wpie*dolu” polskiego zawodnika walka była bardzo wyrównana. Werdykt był wszak niejednogłośny, punktujący ją dziennikarze byli podzieleni niemal 50/50, a statystyki znaczących uderzeń było niesamowicie bliskie w rundach drugiej i trzeciej.
Porażka z Alonzo Menifieldem była pierwszą w zawodowej karierze Iwo Baraniewskiego. Polak legitymuje się obecnie w UFC bilansem 3-1.
Utrzymujący dotychczas mordercze tempo startów 28-latek – sobotnia walka była jego piątą w odstępie 12 ledwie miesięcy – zapowiedział teraz dłuższą przerwę na regenerację. Do akcji chciałby wstępnie powrócić w okolicach lutego przyszłego roku.
Pełne nagranie jest dostępne tutaj.
Poniżej podsumowanie walki.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.







Ja na żywo punktowałem 3 rundę dla Alonzo.
Miałem wrażenie, że Iwo był bardziej spompowany, a Alonzo naciskał, był wizualnie aktywniejszy, świeższy.
Gadka o przekręcie i remisie to totalna żenada.
Aczkolwiek zdziwiłem się, że Alonzo też się zdziwił po usłyszeniu werdyktu :)