
Sebastian Przybysz reaguje na utratę pasa mistrzowskiego – gotowy na krytykę, składa fanom obietnicę!
Były już mistrz wagi koguciej Sebastian Przybysz opublikował dwa wpisy po utracie pasa na rzecz Vitaliya Yakimenki na KSW 115.
Nie tak sobotni wieczór w Lubinie wymarzył sobie Sebastian Przybysz, który w walce wieczoru gali KSW 115 skrzyżował rękawice z Vitaliyem Yakimenką.
Wyraźnie faworyzowany polski zawodnik przegrał nie był w stanie narzucić swojej gry mieszającemu stójkę z zapasami Ukraińcowi i ostatecznie przegrał niejednogłośną decyzją sędziowską, tracąc tytuł mistrzowski kategorii koguciej.
W niedzielę Sebić opublikował krótki wpis na platformie X.
– To nie był mój wieczór – napisał. – Czułem, że mam świetną formę, ale nie byłem w stanie tego pokazać. Teraz mam chwilę na poukładanie prywatnego życia, a potem wrócę po pas. Jak chcecie mnie cisnąć, to proszę. Ten wpis jest do Waszej dyspozycji. Biorę wszystko na klatę.
To nie był mój wieczór. Czułem, że mam świetną formę, ale nie byłem w stanie tego pokazać. Teraz mam chwilę na poukładanie prywatnego życia, a potem wrócę po pas. Jak chcecie mnie cisnąć to proszę. Ten wpis jest do Waszej dyspozycji. Biorę wszystko na klatę.
— Sebastian Przybysz (@przybyszmma) February 22, 2026
Porażka z Vitaliyem Yakimenką była dla Sebastiana Przybysza pierwszą od siedmiu lat z zawodnikiem nienazywającym się Jakub Wikłacz. Przy okazji sobotniej walki Sebić ustanowił rekord czasu spędzonego w klatce KSW – z 4 godzinami 11 minutami i 37 sekundami zdystansował o nieco ponad 11 minut dotychczasowego lidera Michała Materlę.
W poniedziałek Sebić zagrał też głos na Instagram Stories, publikując tamże krótką wiadomość po wizycie w MD Clinic.
– Dziękuję Wam za całe wsparcie – napisał. – Dostałem od Was tyle wiadomości, że ciężko mi na nie wszystkie odpowiedzieć.
– W najbliższym czasie będą trochę mniej aktywny, ale obiecuję, że wrócę do Was z ogniem w oczach.
Poniżej podsumowanie KSW 115.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




