KSWPolskie MMA

Gra chwytana przesądziła – Mariusz Joniak pokonał Karola Durszlewicza na KSW 115

Mariusz Joniak pewnie pokonał na pełnym dystansie twardego i kreatywnego w walce na chwyty Karola Durszlewicza na KSW 115.

Powracający po półtorarocznej przerwie Mariusz Joniak (13-6) zadał pierwszą w karierze porażkę Karolowi Durszlewiczowi (4-1) podczas gali KSW 115 w Lubinie.

Już w pierwszej akcji walki Joniak trafił kopnięciem na głowę Durszlewicza. Doszło do kotłowaniny chwytanej, w wyniku której Mariusz przewrócił Karola, unieruchamiając rywala na kolanach przy ogrodzeniu. Tam zdzielił go kilkoma dobrymi uderzeniami, szukając duszenia zza pleców. Durszlewicz broni nie składał, walcząc o wydostanie się z trudnej pozycji. Minęły dwie minuty walki.

Karol zaatakował balachą! Mariusz wydostał się, utrzymując się na górze. Zaatakował duszeniem brabo! Ciasno! Przeszedł do gilotyny! Durszlewicz zdołał przetoczyć Joniaka i zerwał uchwyt, ale Mariusz natychmiast zarzucił mu nogi na głowę i zapiął ciasny trójkąt nogami! Karol głowy jednak nie stracił, nie klepiąc! Ba! Zrzucił kilka łokci na głowę Mariusza z góry! Ten w ostatnich sekundach spróbował jeszcze przepiąć trójkąt na balachę, ale Durszlewicz wytrzymał.

Joniak wszedł w rundę drugą lepiej, dosięgając wyraźnie większego Durszlewicza kilkoma ciosami. Mariusz wpadł w klincz, szukając obalenia przy ogrodzeniu. Karol dobrze jednak utrzymywał się na nogach. Inkasował jednak krótkie kolana na uda, okolicznościowe stopmy na stopy.


PEŁNE WYNIKI KSW 115: PRZYBYSZ VS. YAKIMENKO – TUTAJ


Joniak rozerwał na moment klincz, trafiając łokciem, a następnie znów wbił rywala w siatkę. Popracował kolanami, a potem po rozerwaniu rzucił mocne ciosy, następnie szukając obalenia. Durszlewicz utrzymał się na nogach, ale został znów wbity w ogrodzenie, gdzie Joniak zagrażał mu obaleniami, jednocześnie traktując go krótkimi uderzeniami, głównie kolanami. Dwie minuty do końca rundy drugiej.

Srogie ciosy Mariusza! Kolano na głowę, krótki podbródek! Durszlewicz wydawał się wyraźnie zmęczony. Pozostawał z plecami na ogrodzeniu, tam męczony, od czasu do czasu rozbijany. Runda druga dobiegła końca.

W klinczu na otwarcie rundy trzeciej Joniak trafił srogim kolanem na korpus rywala. Durszlewicz cofnął się, naruszony. Mariusz doskoczył do niego z latającym kolanem, później poprawił łokciem w klinczu. Wpadł w Karola, zamykając go na ogrodzeniu, gdzie kontynuował rozbijanie młodziana – ciosami, kolanami.

Joniak zaciągnął rywala do parteru uchwytem ręka-głowa, ale Durszlewicz doskonale przetoczył rywala i trafił na górę. Ba! Kapitalnie w kotle zaszedł Mariuszowi za plecy, wpinając oba haki! Jednak z czasem Joniak zdołał się wykaraskać, zrzucając z siebie rywala – trafił do gardy Durszlewicza. Ten próbował kreatywnie przetoczyć rywala – i był tego bliski! Joniak utrzymał się jednak na górze.

Do czasu jednak, bo na minutę przed końcem Karol zdołał w końcu przetoczyć Mariusza. Ten zerwał się na nogi, ale pozostał w klinczerskich objęciach Durszlewicza. Dobre kolano na głowę autorstwa Karola. W ostatnich sekundach Joniak przejął stery w klinczu. Walka dobiegła końca.

Sędziowie wątpliwości nie mieli, punktując walkę dla Mariusza Joniaka w stosunku 29-27, 29-28 oraz 30-26. 28-latek kontynuuje tym samym przeplatanie zwycięstw z porażkami w KSW, gdzie jego bilans wynosi teraz 3-2.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 1

Dodaj komentarz

Back to top button