Bellator

„Nie mogę nie wziąć tego pod uwagę” – Frank Mir wyjaśnia, dlaczego po porażce z Javym Ayalą nie zamierza kończyć kariery

Zaprawiony w bojach Frank Mir podsumował przegrany przez poddanie występ z Javym Ayala, wyjaśniając też, dlaczego nie jest jeszcze przekonany do emerytury.

Zeszłotygodniowej gali Bellator 212 w Honolulu Frank Mir miło wspominał nie będzie. Po raz pierwszy w karierze – a bije się od 2001 roku – przegrał bowiem przez poddanie. I to niecodzienne poddanie, bo odklepał ciosy.

Pomimo tego, że była to dla 39-latka ósma porażka w ostatnich dziesięciu występach – i czwarta z rzędu – na emeryturę Mir się nie wybiera. Wszystko z powodu okoliczności, w jakich doszło do poddania walki z Ayalą.

Przed odklepaniem Mir stracił ochraniacz na zęby, inkasując następnie kolejne uderzenia, które doprowadziły do spustoszenia w jego niechronionej szczęce – w rezultacie doznał kontuzji wału dziąsłowego. Ból był tak duży, że nie był w stanie go znieść, poddając pojedynek.

Oczywiście zaczynasz się zastanawiać, czy powinieneś nadal kontynuować karierę, ale nie mogę nie wziąć pod uwagę, w jakim stopniu brak ochraniacza wpłynął na wynik.

– powiedział Mir w podcaście Phone Booth Fighting (za MMAJunkie.com).

A wpłynął w ogromnym stopniu na wynik walki.

Widziany ostatnio w glorii zwycięzcy ponad trzy lata temu – pokonał wówczas Todda Duffeego – były mistrz UFC ma już konkretny pomysł na przyszłość.

Chciałbym stanąć do rewanżu z Javym, bo stanowił dla mnie odpowiedź na pytanie, czy powinienem kontynuować karierę czy też nie.

– stwierdził Frank.

Oczywiście uderza bardzo mocno – jak każdy ciężki – ale był wybrany w charakterze rywala, bo to była walka do wygrania. A przynajmniej powinna takową być, jeśli nadal jestem coś warty. Dlatego to dla mnie zagwozdka. Zaraz po walce przeszło mi przez głowę, że skoro przegrałem, to pora zakończyć karierę. Potem jednak zacząłem o tym myśleć, zdałem sobie sprawę, jak to wszystko wyglądało, zdałem sobie sprawę, że wygrałem przecież pierwszą rundę – czy więc powinienem rzeczywiście zawiesić rękawice na kołku? Myślę, że odpowiedzią może być wyłącznie rewanż z Javym Ayalą. Jeśli znów mi się nie powiedzie, pora kończyć. Jeśli nie jestem już w stanie pokonywać Javy Ayalów, prawdopodobnie nie powinienem już walczyć.

Okoliczności, w jakich doszło do poddania, nie są jednak jedynym czynnikiem, który powstrzymuje Franka Mira przed zakończeniem sportowej kariery. Amerykański weteran stwierdził też bowiem, że w trakcie obozu przygotowawczego do walki z Ayalą nie dawał z siebie wszystkiego. Wierzy, że trenując z pełnym zaangażowaniem, będzie w stanie pokonać swojego ostatniego pogromcę.

*****

Cain Velasquez vs. Francis Ngannou potwierdzone – Amerykanin z nowym kontraktem z UFC

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button