UFC

Usman Nurmagomedov odpowiada na krytykę za spięcie z Yadongiem Songiem: „Gdybym chciał go uderzyć, uderzyłbym go”

Oskarżony o brutalny atak na celebrującego Yadonga Songa podczas gali w Szanghaju, Usman Nurmagomedov odniósł się do zarzutów.

W sobotę wieczorem w Szanghaju Usman Nurmagomedov obserwował z narożnika, jak w walce wieczoru gali UFC Fight Night jego brat Umar Nurmagomedov pada pod ciosami Yadonga Songa. Widząc to, urzędujący jeszcze mistrz wagi lekkiej PFL, wtargnął do oktagonu, prawie taranując Khabiba Nurmagomedova i unikając ochrony.

To, co wydarzyło się później – czyli scysja Usmana z celebrującym Yadongiem – stało się obiektem wielkich medialnych debat.

Dagestańczyk znalazł się szybko w ogniu skomasowanej krytyk, głównie ze strony fanów oraz ekspertów większych i mniejszych zaczadzonych celebracją drugiej doniosłej porażki dagestańskiej ekipy od czasów rządów Baracka Obamy. Zarzucono Usmanowi, że bezceremonialnie zaatakował Chińczyka – najpierw lewicą w szyję, potem jeszcze obrotowym łokciem.

Z czasem jednak, gdy pojawiły się kolejne nagrania – poniżej – święte oburzenie ustąpiło. Utrzymał się jeden zarzut – bezsensownego wtargnięcia do oktagonu, w przypadku Usmana: już kolejnego.

Po gali Usman Nurmagomedov wydał oświadczenie, w którym odniósł się do porażki brata oraz scysji z Yadongiem Songiem.

– Cierpimy wtedy, gdy jest nam to pisane – obwieścił w mediach społecznościowych. – W każdej sytuacji: chwała Panu.

– Ludzie robią z tej porażki jakąś wielką tragedię. Powinni się uspokoić. Są na świecie o wiele gorsze rzeczy. Nie trzeba się wysilać, wystarczy rozejrzeć się i zobaczyć, co się dzieje na świecie.

– Jeśli chodzi o to, że rzekomo chciałem uderzyć jego rywala. Gdybym chciał go uderzyć, to bym go uderzył.

– Problemem małych, zawistnych i aroganckich ludzi jest to, że nigdy nie zrozumiecie miłości w rodzinie. Jeśli nie wiecie, kim brat jest dla brata, to powinniście użalać się nad sobą, nie nade mną.

Poniżej podsumowanie gali.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button