
Przypomina Jona Jonesa? Dana White zachwycony zwycięzcą walki wieczoru Contender Series – wyniki i najlepsze akcje (VIDEO)
W META Apex odbyła się gala Contender Series. Trzy z pięciu pojedynków rozstrzygnęły się przed czasem, a szeregi UFC wzbogaciły się o czterech zawodników.
Ekspresowo w starciu otwierającym galę w wadze muszej Christian Natividad (10-0) uporał się z rosłym Coltonem Loudem (7-2). Na początku miał prawda pewne problemy z gabarytami rywala, ale w kluczowej akcji obaj zaatakowali na doły – Loud middlekickiem, Natividad kombinacją haków. Uderzenia Natividada okazały się znacznie mocniejsze. Loud zgiął się po nich w pół i runął na deski, zasypany następnie kończącymi zawody ciosami.
BODY SHOT FOR BODY SHOT & NATIVIDAD LANDS ON TOP 😤
Christian Natividad earns the 1st round TKO!
[ #DWCS | LIVE on @ParamountPlus ] pic.twitter.com/pd2QFxAaPU
— UFC on Paramount+ (@UFConParamount) September 8, 2026
Nie brakowało chaosu w pierwszej rundzie walki w wadze koguciej pomiędzy Apollo Gomesem (12-2) i Kwonem Wonilem (14-6). Koreańczyk długimi fragmentami powstrzymywał chwytane zapędy Brazylijczyka w klinczu, a w dystansie obaj uderzali z morderczymi intencjami. Wonil aż trzykrotnie posyłał Gomesa na deski – dwa razy uderzeniami na głowę, raz na korpus – ale Brazylijczyk nie dał się skończyć.
Gomes był agresywniejszy i skuteczniejszy w rundzie drugiej, w pierwszej jej połowie trafiając między innymi wewnętrznymi lowkingami, w drugiej finalizując obalenie i męcząc rywala na dole. Obaj chętnie atakowali nawzajem swoje doły.
Gomes zachował więcej sił na rundę trzecią. Walcząc z mańkuta, był aktywniejszy, trafiając prostymi, lowkingami. Polował też chętnie na obrotowe łokcie. Prawym sierpem w kontrze w pewnym momencie posłał Koreańczyka na deski. Wonil, pomimo wyraźnego zmęczenia, też miał swoje momenty, głównie pod kątem prostych.
Sędziowie wskazali jednogłośnie na Apollo Gomesa w stosunku 3 x 29-28.
24-letni średni Martin Kozak (7-0) zdecydowanie rozdawał karty w pierwszej rundzie walki z niewyróżniającym się gabarytami Christianem Echolsem (8-5). Co prawda zainkasował kilka mocnych overhandów, a gdy Amerykanin ruszał do ostrych ataków, Słowak nieco się gubił, ale w dystansie trafiał znacznie częściej – prostymi, kopnięciami na wszystkich poziomach. Posłał nawet Echolsa na deski kopnięciem na głowę. Dobrze bronił się też przed próbami zapaśniczymi rywala. W końcówce rundy Kozak zdzielił natomiast Amerykanina potężnym lewym… w krocze! Walka została przerwana na kilka minut.
Headkick lands FLUSH in R1 for Kozak 💪
[ #DWCS | LIVE on @ParamountPlus ] pic.twitter.com/pbARTMaB48
— UFC on Paramount+ (@UFConParamount) September 9, 2026
W drugiej odsłonie Słowak oddał co prawda jedno obalenie, ale szybko wrócił na nogi. Tam masakrował doły rywala middlekickami i ciosami, później dobijając porozbijanego już mocno Amerykanina kombinacją ciosów na głowę.
ONE TWO AND IT'S OVER ‼️
Martin Kozak earns the 2nd Round TKO tonight!
[ #DWCS | LIVE on @ParamountPlus ] pic.twitter.com/8W54osXUqC
— UFC on Paramount+ (@UFConParamount) September 9, 2026
Karatecko usposobiony Isaac Moreno (9-0) w pierwszej odsłonie walki z Reginaldo Juniorem (11-2) ostrzeliwał rywala z dystansu kopnięciami – głównie lowkingami i middlekickami – tu i ówdzie ruszając do ostrych, chaotycznych jakby, szarży bokserskich, ale to nieźle pracujący gardą Brazylijczyk trafiał mocniej, raz nawet posyłając Amerykanina na deski sierpem na rozerwanie klinczu.
W rundzie drugiej wyraźnie szybszy, walczący z mańkuta Moreno był aktywniejszy, ale miał problemy z przedzieraniem się przez zasieki obronne rywala, chwilami atakując nieco chaotycznie. Nadal sporo kopał. Brazylijczyk aktywnością nie grzeszył, ale wydawało się, że jego uderzenia ważą więcej. Przez kilkadziesiąt sekund męczy też Moreno w klinczu i parterze przy siatce.
Wielkich fajerwerków nie stwierdzono w rundzie trzeciej. Moreno był aktywniejszy, ale niewiele uderzeń dochodziło celu. Junior był natomiast skuteczniejszy w obszarze chwytanym, kilka razy przewracając rywala i zagrażając mu duszeniami – brabo i anakondą. W samej końcówce gilotyny poszukał przewracany Moreno, ale nic z tego nie wyszło.
Sędziowie orzekli jednogłośnie o zwycięstwie Isaaca Moreno w stosunku 3 x 29-28.
Nie działo się wiele przez cztery pierwsze minuty walki wieczoru w wadze półciężkiej pomiędzy niepokonanymi Quentinem Pasleyem (4-0) i Arlindem Berishą (5-1). Zawodnicy wymieniali się w długim dystansie kopnięciami. W końcówce rundy Albańczyk spróbował obalenia, ale został łatwo powstrzymany, a potem sam znalazł się na plecach. Z góry Pasley ubił go potężnymi, bitymi z pełną mocą łokciami.
ELBOWS OUT OF NOWHERE 🤯
Quentin Pasley earns the KO with some NASTY shots!
[ #DWCS | LIVE on @ParamountPlus ] pic.twitter.com/VJHQ9NxR0f
— UFC on Paramount+ (@UFConParamount) September 9, 2026
Po gali Dana White wręczył kontrakty czterem z pięciu zwycięzców. W gronie tym zabrakło tylko Apollo Gomesa. Najbardziej sternik UFC skomplementował 24-letniego Quentina Pasleya, porównując go do samego Jona Jonesa.
Poniżej typy na walki Salahdine’a Parnasse’a z Top 10 rankingu wagi lekkiej.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






