UFC

„Nie wiem, jak potoczy się moja kolejna walka i nie mogę obiecać żadnego wyniku” – Ilia Topuria z najobszerniejszym oświadczeniem po porażce w historii MMA

Były mistrz wagi piórkowej i lekkiej UFC Ilia Topuria po raz kolejny zabrał głos po porażce z Justinem Gaethje – tym razem w obszernej formie tekstowej.

W piątek powrócił po 3-miesięcznej medialnej absencji, publikując krótkometrażowy film z listem do swojego syna, a w sobotę Ilia Topuria wziął, usiadł i napisał krótką książkę o swoim życiu, która zawiera prolog, dziewięć rozdziałów i epilog.

W tekście – dostępnym tutaj – El Matador ujawnił między innymi, że czerwcową porażkę z Justinem Gaethje na gali UFC w Białym Domu przypłacił nie tylko połamanymi oczodołami oraz nosem, ale także – o czym nie było wiadomo dotychczas – uszkodzoną stopą.

– Przez wiele lat znałem jedno uczucie: zwycięstwo – pisze Topuria. – Stoczyłem osiemnaście zawodowych walk; siedemnaście wieczorów zakończyło się tak, jak chciałem, a jeden nie. Po raz pierwszy w zawodowej karierze przegrałem. Tej nocy doświadczyłem też tej strony sportu, której nigdy wcześniej nie znałem: złamane oczodoły, złamana przegroda nosowa i zmiażdżona stopa.

– Pamiętam, jak się obudziłem i spojrzałem w lustro. Przez kilka sekund nie poznawałem twarzy przede mną. Pomyślałem: „To niemożliwe. To nie mogę być ja”. Trudno mi było utrzymać wzrok, ale stało się coś, co z zewnątrz mogłoby wydawać się dziwne: patrząc na siebie, czułem do siebie większy szacunek; mógłbym nawet powiedzieć, że trochę bardziej siebie pokochałem.

– Wiedziałem coś lepiej niż ktokolwiek inny: dałem z siebie wszystko. Byłem przygotowany i czułem się dobrze fizycznie, psychicznie i duchowo. Nie musiałem się usprawiedliwiać. Próbowałem, a tej nocy nie wychodziło; to wszystko. Odkryłem, że mogę z tym żyć, ponieważ kiedy w głębi duszy wiesz, że dałeś wszystko, rezultat boli, ale nie jest destrukcyjny.

– Nie chciałbym tego cofnąć, żeby wymazać tamten wieczór, nie chcę zmieniać swojej historii. Wierzę w wolę Boga. Zawsze mówiłem, że jeśli Bóg kiedykolwiek zrujnuje moje plany, to prawdopodobnie dlatego, że te plany mogły zrujnować mnie. Łatwo było to powtarzać, kiedy wszystko szło dobrze; teraz nadeszła moja kolej, by to przeżyć. I zaakceptowałem to.

– Może to też miało być częścią mojej historii. Może potrzebowałem tego doświadczenia, by odkryć wersję siebie, której jeszcze nie znałem. Wygrałem siedemnaście razy i jedna noc poszła nie tak, ale jedna noc nie może wymazać całego życia.

El Matador podkreślił, że porażka sprawiła, że płonie w nim jeszcze większy ogień, czuje jeszcze większą determinację, aby sięgać po najwyższe cele.

O swojej kolejnej walce wyraził się jednak bardzo ostrożnie, stroniąc tym razem od składania jakichkolwiek obietnic, z których słynął wcześniej.

– Nie chcę, żeby ktokolwiek postrzegał mnie jako człowieka, który nigdy nie upada, bo to byłoby kłamstwo – stwierdził. – Chcę, żeby widzieli we mnie człowieka, który może upaść, a mimo to podejmuje decyzję: wstaję.

– Nie wiem, jak potoczy się moja kolejna walka i nie mogę obiecać żadnego wyniku. Ale mogę obiecać coś, co zależy wyłącznie ode mnie: nie zobaczycie, jak się poddaję.

Artykuły i nagrania poświęcone UFC Paryż


Wyniki na żywo
Typowanie (wersja tekstowa)
Przegląd najciekawszych kursów

Video-typowanie (okno poniżej)


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 2

  1. Nie wiem dlaczego ale mój komentarz był do innego artykułu a nie tego…do poprzedniego o Topurii. Tego jak pisał książkę… Tak się trochę tłumacze bo mój wpis brzmi idiotycznie pod tym artykułem. Pisząc komentarze na telefonie tak się widać głupio zdarzyło ,że napisałem nie tam gdzie chciałem.

Dodaj komentarz

Back to top button