UFC

Jakub Wikłacz wskazał idealnego rywala na trzecią walkę w UFC: „Jestem gotowy”

Jakub Wikłacz przekazał najnowsze wieści dotyczące swojej gotowości bojowej, wskazując też przeciwnika, z którym najchętniej poszedłby w oktagonowe tany.

Do akcji Jakub Wikłacz miał powrócić w czerwcu, mierząc się z Marcusem McGhee, ale kontuzja barku i mostka zmusiła go do wycofania się z tej niezwykle atrakcyjnej rankingowo i medialnie walki.

Doszedłszy do zdrowia, kilka tygodni temu Masa wyraził gotowość do powrotu w progi oktagonu UFC. Póki co jednak ni widu, ni słychu o kolejnej walce byłego mistrza wagi koguciej KSW.

Jak sprawy mają się dzisiaj? Czy jest szansa, aby powrócił na plac boju jeszcze w tym roku? O to zapytał Jakuba Wikłacza w najnowszym wywiadzie Adrian Wantowski na portalu FlashScore.pl.

– Jest szansa oczywiście, ale nie wiem, jakiego stopnia – odparł Jakub. – Cały czas jesteśmy w kontakcie i cały czas mówimy, że jesteśmy w gotowości. Ja nawet powiedziałem, że jeżeli to będzie jakaś walka short notice, to jestem przygotowany, żeby ją wziąć. To też jest wymagające, jeżeli chodzi o czas, który teraz mam. No bo nie mogę się zajechać, ale nie mogę być na totalnym wypoczynku, bo zaraz może się coś pojawić.

– Jestem gotowy. Jaki to będzie czas, nie robi mi to różnicy. Jeżeli miałbym wybierać, biłbym się szybciej. Ale jeżeli to będzie walka późniejsza ok, to wezmę tę walkę później. I udowodnię, że jestem zawodnikiem, który chce się bić i jest aktywny.

Jakub Wikłacz dołączył do UFC w zeszłym roku. W debiucie pokonał niejednogłośną decyzją Patchy’ego Mixa, a w drugim występie poddał w ostatniej sekundzie zawodów Muina Gafurova.

Zapytany, z kim chciałby stoczyć trzeci pojedynek, polski zawodnik długo się nie zastanawiał.

– Najbardziej chciałbym z Marcusem mimo wszystko, bo na tę walkę byłem gotowy i rzeczywiście chciałbym, żeby do tego doszło, ale myślę, że po prostu wezmę tę walkę, którą mi dadzą – powiedział. – To nie ja będę wybierał rywali. Na następny pojedynek już trzeba mieć jakiś callout z tyłu głowy, żeby troszeczkę medialnie bardziej to podkręcać. I też działam w tym kierunku, żeby ta kariera była o wiele szybsza, żeby pokazać troszeczkę tej charyzmy.

Szanse na powrót do starcia z Marcusem McGhee nie wydają się jednak szczególnie duże, bo Amerykanin od czasu niedoszłej konfrontacji z Polakiem wygrał dwa pojedynki, nie ukrywając, że mierzy teraz w rywali z czołówki kategorii koguciej.

Cały wywiad jest dostępny tutaj.

Poniżej analiza i typ na walkę Petra Yana z Merabem Dvalishvilim na UFC 333 – dostępna publicznie od 18:00.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button