
„Mam nadzieję, że Arman wyłapie naprawdę mocno” – Gaethje bez ceregieli o walce Tsarukyana z Ruffym na UFC 331
Mistrz wagi lekkiej UFC Justin Gaethje wyjaśnił, dlaczego ma nadzieję, że Mauricio Ruffy „wypłaci” Armanowi Tsarukyanowi potężną bombę na szczękę.
Co prawda rozdający karty w wadze lekkiej UFC Justin Gaethje nie podjął jeszcze decyzji co do swojej sportowej przyszłości – nadal nie wyklucza, że ostatecznie miast stanąć do pierwszej obrony pasa zawiesi rękawice na kołku – ale zasygnalizował w zeszłym tygodniu, że pojedynek Armana Tsarukyana z Mauricio Ruffym może wyłonić pretendenta do pasa.
Goszcząc na kanale Demetriousa Johnsona, Highlight opowiedział szerzej o ormiańsko-brazylijskim zestawieniu, zaplanowanym w charakterze 5-rundowego co-main eventu zbliżającej się wielkimi krokami gali UFC 331 w Los Angeles.
– Jako fan i nawet jako zawodnik, który być może będzie z nimi walczył, jestem podekscytowany tym zestawieniem – powiedział mistrz. – Ruffy jest teraz w prawdziwym, k***a, gazie. Jego dwie ostatnie walki? To było absolutnie imponujące, chociaż… Jestem ogromnym fanem Bobby’ego Greena i Michaela Chandlera, z którymi walczył, ale to jednak nie są zawodnicy z Top 3 UFC. Czy walczył zatem z kimś z Top 10 w ogóle?
– No ale patrząc na niego, widzę, że ma wszystko, co powinien mieć pretendent. Posiada wszelkie niezbędne umiejętności. Natomiast będzie to dla niego pierwszy poważny test w UFC naprzeciwko światowej klasy rywala. Uważam Armana za światowej klasy zawodnika.
– Dwa zupełnie inne style walki. Nie wiem, czego się tam spodziewać. Najprawdopodobniej Arman go przewróci i będzie robił grappling…
– Mam nadzieję, że grzmotnie go naprawdę mocno – wypalił nagle Gaethje. – Mam nadzieję, że Arman wyłapie naprawdę mocno. Fajnie byłoby to zobaczyć.
– Nie jest tak, że nienawidzę Armana. Po prostu wolałbym oglądać, jak wyłapuje bombę, niż jak trafia na górę w parterze i w ten sposób wygrywa. To jedyny powód. Jeśli sam znokautuje Ruffy’ego, będę przeszczęśliwy.
Gaethje zupełnie nie zgodził się z komentarzem Johnsona, który pokusił się o stwierdzenie, że Tsarukyan haruje jak wół, aby dostać titleshot. Highlight przypomniał niedoszły rewanż Ormianina z Islamem Makhachevem.
– Haruje jak wół, żeby nie dostać titleshota – powiedział. – Bądźmy poważni. Każdy jest kowalem własnego losu. Miał walczyć z Islamem Makhachevem i się wycofał. Tak, jasne, na pewno to były uszkodzone plecy.
– Wiesz, że prawda jest taka, że wiedział, że nie zrobi wagi, więc wypadł. Oczywiście, że taka jest prawda. Oczywiście! Gdyby to naprawdę były plecy, to mielibyśmy raport medyczny UFC i teraz by go tak nie męczyli.
– No dobra, spekuluję, bo ch**a wiem. Gdyby jednak naprawdę uszkodził plecy, to kiedy to zrobił? Ścinając wagę? No jakim, k***a, sposobem? Może po prostu jego organizm odmówił posłuszeństwa i nie był w stanie dalej ścinać. To się czasami zdarza.
– A może wyszedł z założenia, że jego organizm odmawia posłuszeństwa, więc jeśli mam ściąć tę wagę, to musicie mi dopłacić. Wtedy przez to przejdę. Jeśli ktoś kiedykolwiek by tak zrobił, to nigdy nie zobaczyłby walki mistrzowskiej.
Poniżej podsumowanie najważniejszych wydarzeń w świecie MMA.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






