UFC

„Skur***l oszukiwał” – Anthony Hernandez zarzucił Gregory’emu Rodriguesowi liczne faule na UFC Sacramento

Anthony Hernandez podsumował porażkę z Gregorym Rodriguesem na UFC Sacramento, zarzucając Brazylijczykowi nieczyste zagrywki.

Nie tak sobotni wieczór w Sacramento wymarzył sobie Alexander Hernandez, który w walce wieczoru gali UFC Fight Night skrzyżował rękawice z Gregorym Rodriguesem.

Faworyzowany Amerykanin nie był w stanie narzucić swojej zapaśniczo-parterowej gry. Notował tu i ówdzie pewne sukcesy, ale długimi fragmentami walczył o przetrwanie, ostatecznie przegrywając na kartach punktowych.

Podczas konferencji prasowej po gali Fluffy przyznał, że gigantyczne wsparcie ze strony fanów mocno motywowało go do walki o zwycięstwo do samego końca – pomimo iż od rundy drugiej miał zdemolowaną lowkingami nogę.

– Dlatego cały czas nacierałem – przyznał. – Nie mogłem się poddać. To g*wno bolało jak sam skur***yn. Nadal boli.

– To wsparcie było błogosławieństwem. Jestem zaszczycony, że dostałem tyle miłości i mam nadzieję, że dostanę jeszcze szansę walki tutaj. Chciałbym dać wam więcej takich wojen.

– Po drugiej rundzie narożnik mówił mi, co robić. Próbowałem wprowadzić poprawi, ale gość jest twardy jak sam skur***yn. No i kilka razy zostałem zamroczony. Starałem się jednak pozostać w grze. Robiłem, co mogłem, żeby go zmęczyć, ale sku***el ciągle nacierał.

Wychodząc do piątej rundy, Hernandez miał świadomość, że aby wygrać, musi skończyć Rodriguesa. Narożnik poinformował go, że przegrywa na kartach punktowych.

– Wiedziałem, że muszę wyjść i dać z siebie wszystko – powiedział. – Próbowałem obalić tego, k***a, wielkoluda. No ale spie***liłem. Gdy trzeba było mieć przy obaleniach głowę nisko, miałem ją wysoko. Popełniłem błędy, które kosztowały mnie walkę. Popełniłem kilka błędów.

– Gdy brałem tę walkę, byłem kontuzjowany. Miałem przez siedem miesięcy kontuzję. Wiedziałem jednak, na co się piszę. Miałem rozj***ne ramię. W sobotę miałem jeszcze zastrzyki, żeby nie czuć tego ramienia. Wszystko było przeciwko mnie. Musiałem spieszyć się z obozem, wyszedłem i zrobiłem, co zrobiłem. Jestem z siebie dumny. Jest, jak jest.

– Na pewno popełniłem w ch*j błędów. Szybko zraniłem nogę. Musiałem wprowadzić poprawki. Musiałem zrobić to, co zrobiłem, żeby wtedy przetrwać. Gregory to kawał twardego skur***la. Uderza mocno. Widzieliście, co robi ludziom. Usypia ich. A ja dalej się uśmiechałem. Nadal na niego szedłem. Mówiłem wam, że uwielbiam, gdy, k***a, goście próbują mnie zranić. Nie wiem, skąd to się bierze. Po prostu jestem po***any. Wiem to. No ale kocham to.

– Tak, musiałem zmienić ustawienie na mańkuta, żeby nie rozpier***ał mi dalej nogi. Całkiem nieźle wypadłem z mańkuta. Nie jestem może najlepszym mańkutem, ale coś tam potrafią z odwrotnego ustawienia. Dawno temu mój trener mówił mi, że musisz nauczyć się walczyć z obu ustawień na wypadek, gdybyś został ranny. Skur***l miał rację.

Hernandez stwierdził też, że Rodrigues nie walczył czysto, delikatnie rzecz ujmując.

– Gdy zwalniał, byłem przekonany, że w końcu w tej rundzie go dopadnę – powiedział Fluffy. – Kilka razy nim wstrząsnąłem, ale to twardziel. Trafiłem go wszystkim, co miałem. Mocne łokcie.

– Skur***l oszukiwał i chwytał palcami moje rękawice od środka. Powiedziałem to Herbowi. Walcz czysto, stary. Jest, jak jest. Może sam powinienem walczyć bardziej nieczysto.

– Powiedziałem, k***a, Herbowi ze cztery razy, że skur***l chwyta moje rękawice. Hej, gość łapie moje rękawice! Powiedział mu, żeby przestał. No nic. Punktu nie zabrał. Mam to gdzieś. Je**ć to. Najwyraźniej ludzie lubią oszukiwać. Jest, jak jest.

Porażka z Gregorym Rodriguesem była dla Anthony’ego Hernandeza drugą z rzędu po tym, jak na początku roku uległ Seanowi Stricklandowi.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button