
„Te dwa nazwiska są w mojej głowie” – Mateusz Gamrot wskazał rywali, którym rzuci wyzwanie, jeśli pokona Estebana Ribovicsa
Mateusz Gamrot wyjaśnił, z kim i dlaczego chciałby zmierzyć się, jeśli na UFC 327 pokona Estebana Ribovicsa.
Mateusz Gamrot skupia się teraz wyłącznie na konfrontacji z Estebanem Ribovicsem, będąc dalekim od snucia jakichkolwiek planów wykraczających poza 11 kwietnia i galę UFC 327 w Miami. Nie lekceważy Argentyńczyka, świadom, że będzie to dla niego największa walka w dotychczasowej karierze, trampolina do Top 10 rankingu wagi lekkiej.
Goszcząc jednak w zeszłotygodniowym magazynie Oktagon Live, Gamer pokusił się o wskazanie zawodników, z którymi chciałby zmierzyć się, jeśli upora się z El Gringo.
– Chciałbym sfinalizować tę historię moją z Bogiem Strefy Komfortu – powiedział. – Teraz, wiadomo, pnie się do góry i się mówi o zestawieniu z Armanem, ale chciałbym to sfinalizować, bo dużo się mówiło o naszej walce.
– Chciałbym tego Paddy’ego w końcu gdzieś tam chapnąć też, może jego zaczepić.
– Wszystko zależy od tego, jak potoczy się ten pojedynek, ale myślę, że te dwa nazwiska są w mojej głowie. Myślę, że mógłbym do nich startować.
Po fatalnym 2024 roku, w którym dostał srogie lanie od kolegów Mateusza Gamrota z American Top Team, Dustina Poiriera i Renato Moicano, sklasyfikowany obecnie na 5. miejscu w rankingu Benoit Saint-Denis wygrał aż cztery walki, wszystkie przed czasem. Ostatnio był widziany w akcji w styczniu, demolując Dana Hookera.
Bóg Wojny nie ukrywa natomiast, że na celowniku ma teraz wyżej sklasyfikowanych od Polaka rywali. Chciałby wojować o tytuł mistrzowski albo o pas BMF. Do akcji będzie prawdopodobnie w stanie powrócić nie wcześniej niż w lipcu, bo na czerwiec miał ofertę walki z Michaelem Chandlerem w Białym Domu, z której z powodu problemów zdrowotnych nie skorzystał.
Z kolei Paddy Pimblett, okupujący obecnie 6. pozycję w klasyfikacji, po styczniowym laniu z rąk Justina Gaethje chciałby powrócić do oktagonu w czerwcu lub lipcu, najchętniej z Charlesem Oliveirą.
Poniżej analiza medialnego konfliktu na linii Islam Makhachev – Ilia Topuria.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




