
Max Holloway na celowniku Mateusza Gamrota? Paddy Pimblett uważa, że po UFC 326 Hawajczyk znajdzie się na radarze Polaka!
Paddy Pimblett wziął pod lupę starcie Charlesa Oliveiry z Maxem Hollowayem na UFC 326 – wyraził wolę walki z Brazylijczykiem, oceniając, że Hawajczyk znajdzie się teraz na celowniku Mateusza Gamrota.
Gdy otrząsnął się po styczniowej porażce z Justinem Gaethje w starciu o tymczasowy pas mistrzowski wagi lekkiej UFC, Paddy Pimblett nie wykluczał, że w kolejnej walce stanie w szranki z Charlesem Oliveirą lub Maxem Hollowayem – w zależności od wyniku ich rewanżu.
Pojedynek Brazylijczyka z Hawajczykiem padł na UFC 326 łupem tego pierwszego. Do Bronxs zdominował Błogosławionego w obszarze chwytanym, wygrywając dominującą decyzją sędziowską.
Wydawać by się mogło, że wobec takiego a nie innego rozstrzygnięcia jedynym potencjalnym rywalem dla Paddy’ego Pimbletta może być Max Holloway, ale… Brytyjczyk mierzy wysoko. W najnowszym nagraniu, jakie opublikował na swoim kanale, dołączył do Armana Tsarukyana w rajdzie po bitewne usługi Do Bronxsa.
– Marzyłaby mi się walka z Charlesem – powiedział Pimblett. – Wszyscy zachwycają się jego grapplingiem. Wszyscy twierdzą, że jest o kilka poziomów wyżej od reszty. A ja wiem, że tak nie jest.
– Gdybym walczył z Charlesem, prawdopodobnie stoczylibyśmy wojnę w stójce. Charles ma mocne CV.
– Mówiłem jeszcze przed tą walką, że ostatecznie mogę zmierzyć się z jednym z nich. I nadal może tak być. Nigdy nie wiadomo. Zobaczymy, jak się potoczy moja kariera i z kim przyjdzie mi walczyć w kolejnym starciu.
– Charles odniósł dwa bardzo mocne zwycięstwa po nokaucie od Topurii. Poddał z łatwością Gamrota, a teraz zdominował Maxa.
Baddy stwierdził, że ma nadzieję, iż w najbliższych tygodniach pozna szczegóły swojej kolejnej walki. Celuje w powrót w okolicach czerwca lub lipca.
Nie wydaje się jednak szczególnie prawdopodobne, aby Charles Oliveira był zainteresowany zestawieniem z Brytyjczykiem. Brazylijczyk nie ukrywa, że mierzy teraz w pojedynek mistrzowski ze zwycięzcą czerwcowej batalii Ilii Topurii z Justinem Gaethje.
W przywołanym nagraniu Baddy wziął też pod lupę Maxa Hollowaya i jego występ, konstatując, że znajdzie się on teraz na celowniku zawodników ze smykałką do gry zapaśniczo-parterowej. Wskazał konkretnie Mateusza Gamrota.
– Max nigdy tak naprawdę nie walczył z grapplerem w wadze lekkiej, prawda? – powiedział Pimblett. – Ta walka może więc uzmysłowić mu, jakie są tutaj realia.
– Nie wiem zresztą, czy byłby teraz znów zrobić limit 145 funtów, bo przybrał trochę gabarytu, chociaż w sumie na to nie wygląda, bo był poniewierany w tej walce.
– Zawodnicy pokroju Gamrota będą na to patrzeć i myśleć, że skoro Charles jest w stanie to zrobić, to i ja mogę. Dwaj poprzedni rywale Maxa w wadze lekkiej, Dustin i Gaethje, bili się z nim tylko w stójce.
Póki co Mateusz Gamrot skupia się jednak na Estebanie Ribovicsu, z którym przyjdzie mu się zmierzyć 11 kwietnia na gali UFC 327 w Miami.
Poniżej reakcja na ogłoszenie rozpiski UFC White House.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




