UFC

„Zlałbym go na kwaśne jabłko” – namaszczony na największy talent MMA Ansar Khamzaev chce walczyć w UFC

Od kilkunastu godzin cały świat MMA mówi o nieprawdopodobnie utalentowanym młodzianie, którzy rzucił wyzwanie… Justinowi Gaethje.

W walce wieczoru gali LFA 245, która odbyła się w piątek w Niagara Falls, niepokonany Ansar Khamzaev (7-0) stanął przed największym wyzwaniem w swojej dotychczasowej karierze, mierząc się z Juliano Prescendo (12-4). Na szali pojedynku znalazł się tytuł mistrzowski kategorii lekkiej.

Pojedynek okazał się grą do jednej bramki, tej brazylijskiej.

Trenujący od lat w Kill Cliff Czeczen ostrzelał rywala serią kopnięć frontalnych na doły przeplatanych z okrężnymi na głowę, następnie ostrym zejściem do nóg przenosząc walkę na dół. Zdzielił Prescendo dobrymi uderzeniami – w tym łokciami – a gdy ten zdołał z czasem wrócić na nogi, efektownym rzutem cisnął nim o deski.

Na dole 21-latek zaatakował ciasnym duszeniem brabo, zmuszając Brazylijczyka do poddania walki. Na wszystko potrzebował trzy minuty i dwudzieścia sekund.

W wywiadzie, jakiego udzielił w klatce po zwycięstwie, nowy mistrz kategorii lekkiej nie pozostawił wątpliwości.

– Jak mówiłem, jeśli w tej klatce znalazłby się Justin Gaethje, zlałbym go na kwaśne jabłko – powiedział młodzian. – Tak pewny siebie jestem! Jestem najlepszy na świecie. Nikt nie trenuje tak jak ja. Żyję i mieszkam w klubie.

Ociekający pewnością siebie Czeczen postawił sprawę jasno w temacie swojej sportowej przyszłości – chce teraz walczyć pod egidą UFC.

Spośród siedmiu zawodowych zwycięstw Ansar Khamzaev pięć odniósł przez poddania, jedno przez nokaut i jedno przez decyzję.

Poniżej podsumowanie najnowszych zestawień w UFC i KSW.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button