
Znokautował Ponzinibbio, a Silva i Prado nie chcieli z nim sparować – Mateusz Gamrot zdradził, że Robert Ruchała „szedł jak tornado” przez sparingi w ATT
Mateusz Gamrot obszernie podsumował nieudane starcie Roberta Ruchały z Jose Delano, uchylając też rąbka tajemnicy w temacie przygotowań Fakera.
Mateusz Gamrot i Robert Ruchała wspólnie przygotowywali się do swoich walk na matach American Top Team na Florydzie.
Gamer w progi oktagonu zawita w sobotę na UFC 327 w Miami, gdzie zmierzy się z Estebanem Ribovicsem, a Faker swoją walkę stoczył w zeszłym tygodniu w Las Vegas, ulegając jednogłośną decyzją Jose Delano.
Zaraz po porażce swojego kompana Gamer opublikował krótki wpis w mediach społecznościowych, w którym przekazał mu wyrazy wsparcia.
– Walczyłeś dzielnie do samego końca! – napisał Mateusz po przegranej Roberta. – Czegoś zabrakło, ale wiem, że przyjdzie Twój czas! Zawsze Team Robercik!
Z kolei w najnowszym wywiadzie, jakiego udzielił Pawłowi Wyrobkowi z Polsat Sport, Gamer opowiedział szerzej o przygotowaniach Fakera oraz samej walce, przyznając, że był zaskoczony jej wynikiem.
– Wiesz, ciężko powiedzieć czego zabrakło, bo Robercik naprawdę wyśmienicie wyglądał na sparingach i trenując w klubie – powiedział. – Znokautował Ponzinibbio na przykład. Netto BJJ… Tego Joaquima Silvę albo tego (Francisco) Prado, to… Zrobił z nimi ze dwa razy sparingi i oni później przyszli i powiedzieli, że nie chcą z nim sparować. Naprawdę szedł jak tornado przez te sparingi. Naprawdę wyglądał świetnie. Dużo odpoczywał też przed swoją walką.
Co ciekawe, wspomniani przez Gamera Santiago Ponzinibbio i Francisco Prado rywalizują na co dzień w kategorii półśredniej.
– Myślę, że emocje trochę wzięły górę – kontynuował Mateusz. – Po prostu tak jakby większa kontrola emocji. No i też rywal był wymagający po prostu. Rywal naprawdę dobrze się zaprezentował, więc to była mocna mocna walka w stójce.
– Wiesz, ja jako zapaśnik patrzę na to, że zabrakło trochę zejść na przykład albo przeniesienia walki do parteru, zmienienia troszkę obrazu tej walki, no bo wiadomo jak jest dwóch stójkowiczów, no to wymienia się ciosami i sędziowie patrzą różnie.
– Tutaj też można zwrócić uwagę na to, że Robercik ma jasną karnację, więc też szybko pojawiły się zaczerwienienia na jego twarzy. Tamten Brazylijczyk miał ciemną karnację, to na jego twarzy nic nie było widać. Tu już też ta szala przewagi przechodziła na jedną, na drugą stronę po prostu, więc… Takie mikro momenty, które pokazywały, że przychodzi na drugą stronę.
– Robercik naprawdę bardzo ciężko trenował, przygotował się, był w świetnej formie. Ja byłem przekonany, że wygra tę walkę. No ale czegoś zabrakło. Jak powiedziałem, może troszkę kontroli emocji, może troszkę przeniesienia walki do parteru, może troszkę bardziej wszechstronnej tej walki, ale jest młodym, ambitnym zawodnikiem, bardzo wartościowym, więc wszystko przed nim jeszcze. Na pewno sobie to poukłada i do kolejnej walki wyjdzie zupełnie innym zawodnikiem.
– Czy coś musi zmienić? Nie uważam, żeby coś musiał zmienić, bo naprawdę pracuje bardzo ciężko. Myślę, żeby trzymał się tego, co robi.
– Nie zwracam uwagi na naszych tygrysów, hejterów, którzy obrażają wszystkich nas zawodników po prostu za to, czego nie powinni, bo my wkładamy całe serce w przygotowania i całe życie w to, co robimy. Dajemy wszystko z siebie w tym oktagonie. Niech więc po prostu trzyma tor tak, jak to robi, a jego czas przyjdzie. Ja jestem całym sercem za nim. Team Robercik jak zawsze. On wie, że może na mnie liczyć.
Poniżej zapowiedź walki Gamera z Estebanem Ribovicsem.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




