
„Wyszło na moje, musimy pogadać” – Damian Piwowarczyk zaprasza Wojsława Rysiewskiego na rozmowę po KSW 116
Opłaciło się ryzyko podjęte przez Damiana Piwowarczyka, który fantastycznym zwycięstwem z Sergiuszem Zającem zapewnił sobie doskonałą pozycję negocjacyjną w rozmowach z KSW.
Szalenie cenne zwycięstwo po porywającej walce odniósł w co-main evencie gali KSW 116 Damian Piwowarczyk. W Gorzowie Wielkopolskim Damsyn skrzyżował rękawice z rzeźniczo jak zawsze usposobionym Sergiuszem Zającem.
Rzeszowianin od pierwszych sekund rzucił się do huraganowych ataków. W klatce nie brakowało ostrych, szalonych wymian, a sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie po brutalnym, intensywnym widowisku wiktoria padła łupem Damiana Piwowarczyka, który ubił Sergiusza Zająca w drugiej rundzie.
Po walce zwycięzca udzielił wywiadu między innymi Arturowi Mazurowi z magazynu Klatka po Klatce.
– Zdecydowanie miałem mocnego wariata w klatce – powiedział z uśmiechem Damian o Sergiuszu. – Gościa z mocnymi warunkami fizycznymi, twardziela, który się rzuca od razu. Byłem na to nastawiony. Specjalnie nastawiałem się mentalnie, nastawiałem się rozgrzewkowo. Porobiliśmy specjalnie rundy, bo ja często byłem tym slowstarterem. Lubię sobie z dystansu popykać, ukruszyć kogoś, dobić. Tutaj nie do końca był na to czas.
– Ale, fajnie, zawsze chciałem stoczyć taką krwawą walkę z wymianami, żeby też przetestować się w tych najcięższych chwilach – czy sam sobie radę, czy podołam umiejętnościami.
Dla Damiana Piwowarczyka, rozpędzonego teraz serią trzech zwycięstw przed czasem, była to ostatnia walka w kontrakcie z KSW. Wypracował sobie tym samym doskonała pozycję do rozmów nad nową umową.
– Woju, dawaj mi pas, show me the money i no musimy pogadać, stary – powiedział wesoło Damian, zapytany o rozmowy z KSW. – No niestety, dałeś mi taką walkę z Sergiuszem. Wyszło, jak wyszło – na moje. No musimy pogadać.
28-latek jest przekonany, że swoimi ostatnimi dokonaniami zapracował sobie na mistrzowski rewanż z
– To by był żart chyba w tym momencie (gdybym nie dostał titleshota) – powiedział. – Jestem dwójką rankingową, zawalczyłem z naprawdę twardym gościem. Rozumiem, że jeszcze był Bartosz jeden i drugi brany pod uwagę. Niestety nie widziałem tej walki. Widziałem, że Bartosz Leśko wygrał, gratuluję mu. Ale czy ta walka była lepsza od naszej? Chyba nie, nie wiem. Nie chcę wróżyć, ale też nasza walka była wyżej rankingowo. Trzy wygrane z rzędu, zakończone przed czasem w dobrym stylu. No szanujmy się.
Poniżej podsumowanie KSW 116.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




