Typy UFCUFCZapowiedzi gal UFC

Typowanie UFC 327: Prochazka vs. Ulberg z walką Gamrot vs. Ribovics

Analizy najciekawszych walk i typowanie całej gali UFC 327: Prochazka vs. Ulberg w Miami, gdzie wystąpi też Mateusz Gamrot.

Dla Czytelników Lowking.pl, którzy nie są jeszcze graczami FORTUNY, przygotowaliśmy BONUS DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START. Szczegóły – tutaj.

Gala UFC Prochazka vs. Ulberg rozpocznie się dzisiaj o godzinie 23:30 czasu polskiego od karty przedwstępnej na UFC Fight Pass. Początek karty wstępnej o 1:00 na UFC Fight Pass oraz Polsat Sport 1, a karty głównej o 3:00 na Polsat Sport 1.

Poniżej video-typowanie wszystkich walk oraz – pod nagraniem – analizy tekstowe najciekawszych pojedynków.

Grafika przy przewidywanych rezultatach walk w lekkim uproszczeniu oznacza:

IkonaOpis
Tylko kataklizm mógłby sprawić, że mój faworyt przegra.
Jestem mocno przekonany do swojego typu, choć... MMA!
Mój faworyt powinien bez większych problemów wygrać.
Na papierze mój faworyt ma więcej atutów - ale nie skreślam rywala.
Walka spod znaku 50/50.

155 lb: Mateusz Gamrot (25-4) vs. Esteban Ribovics (15-2)

Kursy bukmacherskie: Mateusz Gamrot vs. Esteban Ribovics 1.45 – 2.70


Bartłomiej Stachura: szczegółowo walce tej przyjrzałem się w poniższej analizie, do której zapraszam wszystkich, którzy nie mieli jeszcze okazji jej obejrzeć.

W telegraficznym zaś skrócie… Esteban Ribovics będzie niebezpieczny w półdystansie, gdzie ma szybkie ręce, atakując w dłuższych kombinacjach zarówno na górę, jak i na doły. Potrafi kopać na głowę w obu nóg – i są to kopnięcia szybkie, niesygnalizowane, często kamuflowane ciosami. Argentyńczyk jest też niezwykle twardy – zarówno pod kątem odporności szczęki, jak i charakteru – i dysponuje naprawdę mocną kondycją. Nawet jeśli walka trafia do parteru, gdzie musi mocować się z rywalami, w stójce nadal jest aktywny i agresywny. Cardio to jeden z jego największych atutów.

A jednak to Mateusza Gamrota widzę w roli faworyta – i to sporego. Prognozuję, że zagrożenie zapaśnicze, jakie Polak wniesie do oktagonu, ostudzi bitewną ofensywę El Gringo. Rozpuszczając ręce w dłuższych kombinacjach, Argentyńczyk może skończyć na plecach.

Kopnięcie na głowę? Tak, Mateusz będzie musiał mieć się tutaj na baczności, ale podobną bronią – może nawet lepszą – dysponował Ludovit Klein, który również robił świetny użytek z high kicków. A jednak Polak ustrzelić się nie dał. Tamta walka oraz przygotowania do niej zaprocentują w Miami.

Liczę na to, że Gamer nie przeszarżuje jednak w stójce. Powinien używać jej przede wszystkim w charakterze narzędzia do skrócenia dystansu, klinczu, obalenia. Dłuższe wymiany bokserskie z Ribovicsem będą ryzykowne, bo może najcięższych pięści Argentyńczyk nie ma, a sam sporo przyjmuje, ale to jednak jego królestwo. Polak może natomiast pokusić się w stójce o własne kopnięcia na głowę, lowkingi. Będzie oczywiście musiał jednak uważać, szczególnie przy middlekickach, aby nie zainkasować kontry.

Kluczowym obszarem w tej walce będzie jednak ten chwytany. Tutaj rozstrzygnie się ten pojedynek. Swego czasu – nie tak dawno! – Esteban Ribovics był absolutnie poniewierany przez solidnego – ale nie elitarnego! – zapaśnika w osobie Loika Radzhabova. Nie miał pojęcia, jak bronić się przed obaleniami Tadżyka! Owszem, z Elvesem Brenerem pod tym kątem wypadł lepiej, ale Brazylijczyk nie zna pojęcia łańcucha zapaśniczego. A poza tym jest przeciętnym wrestlerem. Prognozuję, że Mateusz Gamrot będzie penetrował defensywę zapaśniczą Estebana Ribovica tak, jak czynił to z Ludovitem Kleinem – na papierze nawet lepszy defensywnym zapaśnikiem od Argentyńczyka.

Ribovics może nie być najłatwiejszy do utrzymania na dole, ale… Po pierwsze – z pleców często atakuje kimurą, co może wyjść mu tutaj bokiem – vide walka Gamera z Jeremym Stephensem. Po drugie zaś – gdy wstaje, Argentyńczyk bardzo często oddaje plecy. Owszem, Mateusz nie wpina się za nie rywalom, rzadko szuka duszenia, ale potrafi świetnie kontrolować ich z tej pozycji zapaśniczo. Klamra, kontrola w pasie, rozbijanie kolanami na uda, krótkimi uderzeniami, rozkopywanie nóg w klinczu. Prognozuję, że dołoży też łokcie.

Innymi słowy, mający tym razem za sobą pełen obóz przygotowawczy, niewylatujący do Brazylii i niemierzący się z potworem w postaci Charlesa Oliveiry Mateusz Gamrot wygra tę walkę na kartach punktowych.

Zwycięzca: Mateusz Gamrot przez decyzję (1.84)
Pewność typu:


145 lb: Patricio Freire (37-8) vs. Aaron Pico (13-5)

Kursy bukmacherskie: Patricio Freire vs. Aaron Pico 3.10 – 1.35


Bartłomiej Stachura: konfrontacja wyrachowanego do szpiku kości brazylijskiego weterana, który specjalizuje się w kontruderzeniach, chwilami na tym etapie swojej kariery rażąc jednak wręcz przeraźliwą biernością, z wściekle agresywnym – bardzo często na swoją zgubę – młodzianem (powiedzmy), który jest wszechstronny, dynamiczny i zarazem pogardliwy defensywnie.

Czy spadnie mi szczęka na podłogę, jeśli Pico przeszarżuje? Jeśli będzie wygrywał, wyglądając jak milion dolarów, by jednak w pewnym momencie paść na deski jak rażony gromem? No, nie spadnie. Patricio Freire to weteran, który przykłada dużą wagę do obrony. Nie będzie łatwy do skończenia. Ma natomiast smykałkę do kontr, podczas gdy Aaron Pico z tytanu w szczęce nie słynie. To może się wydarzyć.

Faworyzuję jednak młodszego o prawie dekadę Pico. Prognozuję, że jednak wyciągnie wnioski z klęski z Murphym i ograniczy agresję. Do zwycięstwa zaprowadzą go przede wszystkim aktywność, wszechstronność, dynamika i kondycja. Będzie skuteczniejszy w stójce, mieszając ją z klinczem i obaleniami. Nie da się ani ustrzelić Pitbullowi – bo ograniczy agresję, większy nacisk kładąc na defensywę – ani poddać firmową gilotyną Brazylijczyka.

Zwycięzca: Aaron Pico przez decyzję (2.65)
Pewność typu:


205 lb: Dominick Reyes (15-5) vs. Johnny Walker (22-9)

Kursy bukmacherskie: Dominick Reyes vs. Johnny Walker 1.67 – 2.17


Bartłomiej Stachura: i bądź tu mądry! Ha… Obaj zawodnicy nie trzymają już od dawna ciosu. Zaryzykowałbym tezę, że Dominick Reyes ma jednak gorszą szczękę, ale Johnny Walker jest bardziej dziurawy w defensywie.

Każda wymiana – nawet ta najdrobniejsza – może zakończyć ten pojedynek. Dlatego nie zdziwi mnie tutaj żaden wynik, może poza podaniem w wykonaniu któregoś z zawodników. Najbardziej prawdopodobny jest oczywiście nokaut, ale mając na uwadze, że Amerykanin lubi walczyć z kontry, a Brazylijczyk czasami powściąga swoje mordercze żądze, też nie przejawiając ochoty do ostrzejszych ataków, to może skończyć się 15 minutami bojaźliwych szachów.

Prognozuję jednak, że będzie nokaut. Pierwszym, który popełni błąd, będzie gorzej poukładany technicznie – bardziej szalony w swoich poczynaniach – Johnny Walker. Dominick Reyes skontruje swoim firmowym lewym krosem. Nawet mi jednak brew nie drgnie, jeśli to jednak głowa Amerykanina spadnie.

Zwycięzca: Dominick Reyes przez (T)KO (2.23)
Pewność typu:


265 lb: Curtis Blaydes (19-5) vs. Josh Hokit (8-0)

Kursy bukmacherskie: Curtis Blaydes vs. Josh Hokit 1.77 – 2.02


Bartłomiej Stachura: Josh Hokit ma po swojej stronie młodość – 28 lat jak na wagę ciężką oznacza młodzieniaszka – rozwój z każdą walką, szybkość, zapasy i agresję. Curtis Blaydes ma natomiast gabaryty, gigantyczne doświadczenie i względnie wyrachowaną stójkę.

Czy Hokit może zdominować Blaydesa w pierwszej rundzie podobnie jak kiedyś Almeida? Może. Nie wykluczam tego. Ruszy agresywnie, a zapaśniczo jest naprawdę mocny. Czy jednak będzie w stanie skończyć Razora, czy to uderzeniami, czy poddaniem? Wiadomo, waga ciężka, zyg zamiast zag i leżysz na wznak, ale… Powątpiewam. Prognozuję zatem, że zobaczymy rundę drugą – a wtedy do gry wejdzie doświadczenie Blaydesa. Styl walki Hokita nie jest szczególnie ekonomiczny. W końcówce pierwszej rundy walki z Denzelem Freemanem najświeższy już nie był. Przypomnę też, że w pierwszej odsłonie potyczki z Rizvanem Kunievem Curtis Blaydes doznał kontuzji kolana, co odbiło się na jego dyspozycji w dwóch kolejnych.

Podsumowując, uważam, że Hokit zbyt szybko został rzucony na głęboką wodę. Od walki z przeciętniakami i lebiegami do pojedynku z rywalem z czołówki wagi ciężkiej. Nie podoła!

Zwycięzca: Curtis Blaydes przez (T)KO (3.45)
Pewność typu:


295 lb: Azamat Murzakanov (16-0) vs. Paulo Costa (15-4)

Kursy bukmacherskie: Azamat Murzakanov vs. Paulo Costa 1.41 – 2.85


Bartłomiej Stachura: interesujące starcie… Niepozorny Azamat Murzakanov – były sambista – korzysta w oktagonie niemal wyłącznie z ciosów. Uderza szybko, mocno, precyzyjnie. Gustuje w kontruderzeniach.

Paulo Costa wraca do kategorii półciężkiej po latach wojaczki w średniej. I tak jednak będzie górował nad Rosjaninem pod kątem gabarytów. Prognozuję też, że brak katorżniczego ścinania wagi dobrze wpłynie na jego odporność i kondycję – a przecież w tych dwóch aspektach i tak było mocny w 185 funtach.

Murzakanov walczy z odwrotnego ustawienia, co może okazać się dla Paulo Costy… Błogosławieństwem! Klasycznie ustawiony Brazylijczyk kopie bowiem jak koń! Będzie miał tutaj otwartą drogę do kopnięć na korpus oraz na głowę. A przypomnę, że Azamatowi Murzakanovowi kiedyś ramię kopnięciami pogruchotał Dustin Jacoby.

Oczywiście, mając na uwadze moc w pięściach Rosjanina, trudno wykluczać tutaj, że wygra przez nokaut. Nie ukrywam jednak, że delikatnie wtedy brew uniosę, bo Costa jest naprawdę twardy.

Innymi słowy, faworyzuję Borrachinhę. Murzakanov ma na karku 36 lat, jest jednowymiarowy – niebezpieczny, ale jednowymiarowy – z żelaznych płuc nie słynie. Paulo Costa wyglądał zaś doskonale w konfrontacji z Romanem Kopylovem, przypominając siebie samego sprzed lat – gdy był agresywny, rzeźniczo usposobiony. Dobrze bawił się w oktagonie – a wtedy właśnie jest najgroźniejszy. Jego kopnięcia będą siać spustoszenie, a w razie problemów w sukurs przyjdzie mu twarda szczęka.

Zwycięzca: Paulo Costa przez decyzję (6.00)
Pewność typu:


205 lb: Jiri Prochazka (32-5-1) vs. Carlos Ulberg (13-1)

Kursy bukmacherskie: Jiri Prochazka vs. Carlos Ulbeerg 1.72 – 2.09


Bartłomiej Stachura: dynamika tej walki wydaje się oczywista. Jiri Prochazka będzie nacierał, starając się masą chaotycznych kiwek, zmyłek i przyruchów sparaliżować układ nerwowy rywala na tyle, aby w końcu zaskoczyć go jakąś losowo wybraną techniką z przebogatego arsenału, jaki ma do swojej dyspozycji. Z kolei wyrachowany do cna Carlos Ulberg będzie trzymał dystans, czając się na idealny moment do ataku albo też kontrataku.

Czech będzie oczywiście musiał bardzo uważać na kontrujące lewe sierpy Nowozelandczyka, na jego lewy prosty, a także na kopnięcia na głowę po przekroku. Absolutnie nikt nie powinien być zdziwiony – ja nie będę – jeśli Denisa w pewnym momencie kompletnie pomiesza klawisze i skróci dystans z rękami na wysokości ud, inkasując nokaut. Ba! Może nawet swoim zwyczajem doskoczy z niewyprowadzonym ostatecznie kolanem, wpadając w zasięg rażenia i kończąc na deskach w krainie Morfeusza. To może się wydarzyć! Ulberg uderza znacznie mocniej i precyzyjniej od Rakicia, który przecież zdzielił Prochazkę wieloma czystymi uderzeniami w rundzie pierwszej.

A jednak tylko Alex Pereira znalazł dotychczas sposób na rozmontowanie czeskiego awanturnika. Denisa ma twardą szczękę, niezłomny charakter, ciężkie pięści, bogaty arsenał uderzeń z obu ustawień oraz solidną kondycję. Gdzie nie daje rady technicznie, nadrabia chaosem, odpornością.

Carlos Ulberg ma co prawda na koncie zwycięstwo nad odrobinę podobnym do Czecha rywalem w postaci Volkana Oezdemira, ale… Bądźmy poważni. Jiri Prochazka pod kątem presji i chaosu stoi o dwa poziomy wyżej niż szwajcarski Turek, którego przecież Nowozelandczyk wcale zresztą nie rozbił. Wygrał zasłużenie, ale to absolutnie nie była gra do jednej bramki. W starciu tym było kilka stykowych akcji, ostrych wymian. Na takowe w konfrontacji z Prochazką Ulberg nie może sobie pozwolić.

Zmierzając zaś powoli do brzegu… Nie zdziwię się, jeśli Ulberg ustrzeli Prochazkę, szczególnie w pierwszej rundzie. Uważam jednak, że Czech przetrwa pierwsze pięć minut, a do drugiej odsłony wyjdzie w stanie nadal nadającym się do bojowego użytku. Walczącego ze wstecznego Nowozelandczyka zacznie dopadać zmęczenie z uwagi na metodyczną presję ze strony Czecha. W rundzie trzeciej Prochazka w końcu dopadnie Ulberga.

Zwycięzca: Jiri Prochazka przez (T)KO (2.30)
Pewność typu:


PODSUMOWANIE

Walka / kursyTyp / pewnośćMetoda
Prochazka - Ulberg
1.72 - 2.09
Prochazka
TKO
Murzakanov - Costa
1.38 - 3.00
Costa
DEC
Blaydes - Hokit
1.77 - 2.02
Blaydes
TKO
Reyes - Walker
1.60 - 2.30
Reyes
TKO
Swanson - Landwehr
1.85 - 1.93
Swanson
TKO
Pitbull - Pico
3.10 - 1.35
Pico
DEC
Holland - Brown
1.89 - 1.89
Holland
TKO
Gamrot - Ribovics
1.45 - 2.70
Gamrot
DEC
Suarez - Godinez
1.65 - 2.20
Suarez
DEC
Padilla - Mederos
1.61 - 2.29
Padilla
DEC
Gastelum - Luque
1.39 - 2.95
Gastelum
TKO
Radtke - Prado
1.56 - 2.39
Radtke
DEC
Ostatnia gala9-4
Typy 202691-37
Skuteczność 202671,09 %
Skuteczność 202567,31%
Wszystkie3741-1965
Skuteczność65,56%

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button