
„To było niegrzeczne i nie powinienem był tego mówić” – Nate Diaz kaja się za słowa nt. Charlesa Oliveiry
Zapytany o starcie Maxa Hollowaya z Charlesem Oliveirą, Nate Diaz instynktownie poszedł w kierunku wypłacania liści, za co szybko przeprosił.
Podkręcił medialną aktywność Nate Diaz. 40-letni stocktończyk kilka dni temu w nieszczególnie zawoalowany sposób dał do zrozumienia, że sposobi się do powrotu, biorąc na cel pas BMF, o który w marcu powalczą w rewanżu Max Holloway i Charles Oliveira.
I właśnie o tę konfrontację Błogosławionego z Do Bronxsem Diaz został zapytany na kanale Clocked N’ Loaded. Kogo widzi w roli faworyta?
– Podoba mi się tu Max – odparł Nate. – Tak, wystrzelam go po pysku.
– Ok, to, co powiedziałem, było niegrzeczne, ale go zapie***lę.
– Tak, Biały Dom byłby perfekcyjny.
Nate Diaz wants to fight on the UFC White House card 👀
“I’ll slap the sh*t out of [Max Holloway].”
(via @ClockedNload) pic.twitter.com/sneQ5QGsLM
— Championship Rounds (@ChampRDS) February 12, 2026
W przestrzeni medialnej natychmiast zaroiło się od artykułów przytaczających powyższe wypowiedzi Nate’a Diaza. Okazuje się jednak, że doszło do pewnego rodzaju nieporozumienia. Stocktończyk nie miał bowiem na myśli Hollowaya.
– Nie powiedziałem, że dałbym z liścia Maxowi Hollowayowi – doprecyzował w odpowiedzi Diaz na platformie X. – Powiedziałem to o Oliveirze, ale i tak nie powinienem był tak mówić. To było niegrzeczne. Byłem, k***a, zmęczony.
– Gdybyśmy walczyli w klatce, oczywiście mógłbym tego spróbować, ale to było niegrzeczne i nie powinienem był tego mówić. Mój błąd. Szacunek, bracia!
Nate Diaz nie był widziany w oktagonie UFC od 2022 roku, gdy poddał Tony’ego Fergusona. Później stoczył dwie walk bokserskie, ulegając jednogłośnie Jake’owi Paulowi i pokonując większościowo Jorge Masvidala.
Sygnały medialne, jakie wysyła ostatnimi czasy, wskazują na to, że chętnie powróciłby do UFC na okoliczność czerwcowej gali w Białym Domu.
Poniżej zapowiedź i analiza walki Roberta Ruchały z Jose Delano.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




