
Starcie z Ianem Garrym byłoby wersją „z Ali Express” walki Khabiba z Conorem – twierdzi Islam Makhachev
Islam Makhachev zabrał głos na temat potencjalnego zestawienia z Ianem Garrym oraz obozu przygotowawczego Irlandczyka w Gruzji.
Coraz więcej znaków na niebie i ziemi wskazuje na to, że rywalem Islama Makhacheva na pierwszą obronę pasa mistrzowskiego wagi półśredniej będzie Ian Garry.
Solidną poszlaką wskazującą na taki rozwój sytuacji w rozgrywce o pas 170 funtów jest wyjazd Garry’ego do Gruzji. W zeszłym roku Irlandczyk zapowiadał, że jeśli otrzyma starcie z Dagestańczykiem, ten właśnie kierunek wybierze na przygotowania zapaśnicze.
Makhachev uważa jednak, że Garry traci w Gruzji czas.
– Pewnie, możliwe, że złapie tam kilka nowych rzeczy – powiedział na kanale Ushatayka. – Jednak ja nie robię zapasów od dwóch czy trzech miesięcy. Robię zapasy cały życie. Nie ma więc to żadnego znaczenia.
– W kilku ostatnich walkach moi rywale próbowali tego samego. Nie możesz jednak nauczyć się zapasów w trzy miesiące. Ściągają jakichś mistrzów zapaśniczych specjalistów. Oliveira ściągnął tego gościa z irańskiej drużyny zapaśniczej. Zero efektu. Nie trać czasu.
Sklasyfikowany na 2. miejscu w rankingu Ian Garry chętnie porównuje zestawienie z Islamem Makhachevem do innego dagestańsko-irlandzkiego starcia sprzed lat – Khabiba Nurmagomedova z Conorem McGregorem.
Zapytany jednak, czy rzeczywiście ich potencjalną konfrontację można postrzegać w charakterze drugiej rundy, Makhachev roześmiał się.
– Jak to się mówi… Z AliExpress – uśmiechnął się. – To nie byłoby to samo. Wtedy poziom MMA, poziom intensywności wokół tamtej walki był szczytowy. W przyszłości mogą pojawić się jeszcze jakieś duże rywalizacje, ale nie z Garrym.
Ian Garry zdążył w międzyczasie odnieść się w mediach społecznościowych do wypowiedzi Dagestańczyka dotyczących jego obozu w Gruzji.
– Nikt na świecie nie uczy się szybciej ode mnie – napisał.
Islam Makhachev ujawnił, że do pierwszej obrony pasa stanie w okolicach czerwca.
Poniżej analiza i typ na walkę Seana Stricklanda z Anthonym Hernandezem.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




