
Jan Błachowicz na liście życzeń Roberta Whittakera, choć Australijczyk celuje jeszcze wyżej: „Od razu trafiam w okolice rozgrywki o pas”
Rozdający swego czasu karty w wadze średniej UFC Robert Whittaker jest zainteresowany starciem z Janem Błachowiczem.
Kilka tygodni temu były mistrz wagi średniej Robert Whittaker poinformował o migracji do kategorii półciężkiej, motywując ruch ten katorżniczym ścinaniem wagi do 185 funtów.
W czwartek Żniwiarz – wstępnie celujący w powrót do oktagonu w czerwcu – pokusił się natomiast o wskazanie kilku potencjalnych rywali, z którymi chciałby skrzyżować rękawice w swoim debiucie w dywizji półciężkiej.
– Podobają mi się obaj (Błachowicz i Rountree) – powiedział na kanale Main Event. – Znacie mnie. Wiecie, jakie jest moje podejście: wyjdę do dowolnego rywala.
– Jednak podoba mi się zestawienie z Reyesem, podoba mi się zestawienie z Janem. Podoba mi się zestawienie z Ankalaevem! Chętnie wyjdę do tych wszystkich gości.
– Chciałbym walczyć z kimś, kto pozwoli mi udać się w tym kierunku, w którym zmierzam – czyli w górę. Myślę, że przenosząc się do wagi półciężkiej, zaczynam marsz w górę. Rozpoczynam nowy rozdział swojej kariery i nie mogę się doczekać, aby zabrać się do pracy.
Wspomniany przez Australijczyka Dominick Reyes ma już jednak zaplanowaną walkę – zmierzy się na kwietniowej gali UFC 327 z Johnnym Walkerem.
Także Jan Błachowicz – wedle nieoficjalnych doniesień – jest już zajęty. W ramach majowej gali UFC 328 w Newark były polski mistrz ma ponownie pójść w bitewne tany z Bogdanem Guskovem, o czym pisaliśmy tutaj.
Bez zaplanowanego starcia pozostają natomiast Magomed Ankalaev, który kusi powrotem w okolicach maja, oraz Khalil Rountree Jr., który pozostaje w mocnym treningu.
Zapytany o potencjalne starcie z Dagestańczykiem, australijski Żniwiarz wydawał się właśnie nim wyrazić największe zainteresowanie.
– Na pewno uważam, że jego stójka jest lepsza niż jego zapasy, ale generalnie podoba mi się ta walka pod kątem zestawienia naszych stylów oraz tego, co taka mogłaby mi przynieść – powiedział Robert. – Od razu trafiam w okolice rozgrywki o pas. Tam, gdzie chcę się znaleźć.
– To byłaby bardzo wszechstronna walka. Robilibyśmy zapasy, grappling, stójkę. Byłaby to naprawdę dobra walka.
35-letni Australijczyk przegrał dwie ostatnie walki. W 2024 roku uległ przez poddanie Khamzatowi Chimaevowi, a w minionym niejednogłośnie Reinierowi de Ridderowi.
Poniżej typowanie karty głównej UFC 326.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




