UFC

Jan Błachowicz ma walkę w UFC – ostatnią w kontrakcie! Znamy pierwsze szczegóły

Najlepszy polski zawodnik MMA w historii Jan Błachowicz wkrótce stoczy kolejną walkę pod sztandarem UFC.

Nieprzypadkowo Jan Błachowicz od kilku tygodni mocno pracuje na matach WCA. Były mistrz wagi półciężkiej UFC zna już bowiem wszystkie szczegóły dotyczące swojej kolejnej walki pod egidą amerykańskiego giganta.

Zaleczywszy ciężkie kontuzje barków – na tyle, na ile się dało – Cieszyński Książę powrócił w zeszłym roku do startów. W marcu po wyrównanej walce przegrał z Carlosem Ulbergiem, a w grudniu zremisował większościowo z Bogdanem Guskovem.

Niebawem cieszynianin ponownie przekroczy progi oktagonu UFC, co potwierdził we wtorkowej rozmowie z Mateuszem Borkiem na Kanale Sportowym.

– Ja już wiem – przyznał Jan.

W trakcie rozmowy polski zawodnik zdradził, że pojedynek ten odbędzie się przed wakacjami – a zatem, jak można się domyślać, w kwietniu lub maju, ewentualnie w pierwszej połowie czerwca.

Zapytany, czy do walki dojdzie za Wielką Wodą, czy bliżej, były mistrz nie wybrał żadnej z tych dwóch opcji, wskazując trzecią.

– Daleko! – roześmiał się, w szczegóły się nie wdając.

Mateusz Borek spytał też Jana Błachowicza, czy możemy spodziewać się dużego nazwiska w charakterze rywala.

– Czy duże, czy małe, co za różnica? – odparł cieszynianin. – Ważne, że będzie walka.

Wydaje się, że definicję „daleko” spełniać mogą dwie majowe gale z cyklu Fight Night – jedna odbędzie się w Perth w Australii, druga w Makau w Chinach.

Co zaś tyczy się potencjalnych rywali, to opcji jest kilka. Magomed Ankalaev zapowiadał powrót na maj. Bez zaplanowanego starcia są między innymi Volkan Oezdemir czy wspomniany Bogdan Guskov. O rewanżu z Polakiem marzy cały czas Nikita Krylov. Gdyby zaś Cieszyński Książę miał wystąpić w Chinach, to w grę wchodziłaby też kandydatura Mingyanga Zhanga.

Mając na karku 43 lata, polski zawodnik zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że jest na ostatniej prostej swojej zawodowej kariery.

– (Nadal walczę), żeby się dobrze bawić jeszcze trochę – powiedział. – Póki mogę, chcę to robić, bo za niedługo się mogę obudzić i, wiesz, nie będę mógł tego robić i będę żałował, że jeszcze nie pociągnąłem.

– Ale też chcę zakończyć po swojemu. Po prostu. Po swojemu. Dokładnie tak, dokładnie tak – lepiej jedną za wcześnie niż dwie za późno. Mądrze, ale po swojemu.

Sklasyfikowany na 5. miejscu Polak przyznał, że najbliższa walka bęzie „chyba” ostatnią w jego kontrakcie z UFC. Co dalej?

– Wszystko się urodzi w trakcie – odparł. – Powiem ci szczerze, że sam nie wiem, jak to będzie wyglądać, co będzie, jaki UFC ma plan dalej. Jeszcze nawet nie gadaliśmy na ten temat.

Poniżej podsumowanie UFC Houston.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button