UFC

„Niech się pie***li” – Renato Moicano i Tom Nolan komentują kontrowersyjną decyzję sędziego w walce wieczoru UFC Vegas

Renato Moicano i Tom Nolan zabrali głos na temat kontrowersyjnej decyzji sędziego Dana Miragliotty w drugiej rundzie walki wieczoru gali UFC Vegas.

Nie milkną echa dyskusyjnej – a zdaniem wielu skandalicznej – decyzji sędziego Dana Miragliotty, który w drugiej rundzie pojedynku wieńczącego sobotnią galę UFC Fight Night pomiędzy Renato Moicano i Tomem Nolanem podniósł walkę z parteru do stójki, pomimo iż Brazylijczyk był za plecami Australijczyka, mając zapięty trójkąt na jego brzuchu.

Nie brakuje opinii, iż był to piwotalny moment w pojedynku, bo chwilę potem Nolan mocno naruszył Moicano uderzeniami, ostatecznie zwyciężając walkę w kolejnej rundzie.

Z ogromną dezaprobatą o decyzji sędziego wypowiedzieli się Daniel Cormier i wielu innych, nierzadko zbulwersowanych zawodników.

Jak natomiast zapatruje się na to sam Renato Moicano? Brazylijczyk nagrał krótki film, w którym opowiedział o walce, kierując też kilka obelżywych słów pod adresem sędziego Miragliotty.

– Też byłem trochę sfrustrowany, że sędzia nakazał powrót do walki w stójce – powiedział Moicano (za MMAFighting.com). – Byłem trochę sfrustrowany, a frustracja to zła rzecz. Ale już po wszystkim. Co mogę zrobić? Nic nie mogę na to poradzić.

Renato przyznał, że defensywa Nolana przed poddaniami okazała się znacznie lepsza, niż prognozował. Nie był natomiast pod wrażeniem defensywy zapaśniczej Australijczyka oraz jego obrony pleców. Planował zatem w kolejnych rundach wykorzystywać te luki chwytane rywala.

Brazylijczyk przyznał, że decyzja sędziego stanowiła dla niego zaskoczenie.

– Gdy powiedział „wstajemy”, nie pamiętam, żeby dał wcześniej jakieś ostrzeżenie – powiedział Renato. – A nawet gdyby dał ostrzeżenie… Widziałem, że wiele osób mówiło, że tak jest w przepisach, że to nowa zasada. Pierwsze słyszę. Nigdy nie słyszałem, żeby kogoś podnoszono z dosiadu albo zza pleców. Pierwszy raz w życiu widziałem coś takiego. Byłem zaskoczony, ale postanowiłem walczyć dalej, bo pomyślałem, że no, człowieku, co mam zrobić? Przeszło mi przez głowę protestowanie, ale potem powiedziałem sobie: „Słuchaj, skup się na walce”. Wyraźnie jednak straciłem koncentracje.

– Byłem wyraźnie sfrustrowany i potem wyłapałem kilka ciosów. Wróciłem na trzecią rundę i nie byłem w dobrej formie, ale teraz już po wszystkim. Nie ma nic więcej do powiedzenia. To była błędna decyzja, ale to już niczego nie zmieni. Przegrałem, i tyle.

W przestrzeni medialnej pojawiły się głosy sugerujące, że Renato Moicano powinien zgłosić protest do stanowej komisji sportowej w Nevadzie, ale Brazylijczyk postawił w tym temacie sprawę jasno.

– Niech się pie***li – Moicano zwrócił się do Miragliotty. – On i cała reszta. Mam wy***ane.

– Kolejną osobą, którą muszę obwinić, jestem ja sam. Powinienem był wykończyć gościa. Taka jest prawda. Jestem lepszy od tego gościa, ale dobrze się bronił. Miał dobrą obronę. Nie zamierzam obwiniać sędziego. Chociaż, jak już mówiłem, po podniesienie mnie sfrustrowało, ale nic nie mogę na to poradzić. Nie zamierzam składać żadnego protestu. Muszę się po prostu skupić na szlifowaniu umiejętności przed kolejnymi walkami.

O decyzję sędziego Dana Miragliotty został też podczas konferencji prasowej po gali zapytany Tom Nolan.

– Żeby było jasne: kiedy rozmawiałem z sędzią, nie próbowałem prosić o przerwę na wstawanie – zastrzegł Australijczyk. – Uderzał mnie w tył głowy, a ja po prostu próbowałem to sędziemu powiedzieć. Tak jakby spychał moją głowę do przodu, a potem uderzał lewą ręką w tył głowy. Po prostu dawałem Danowi znać: „Hej, zgodnie z zasadami nie wolno uderzać w tył głowy. Gdyby to nie była zasada, to w porządku, ale jest, więc zrób coś z tym. Nie patrz tylko, jak uderza w tył głowy”.

– Właśnie to mówiłem sędziemu. Powiedziałem: „Sędzio, uderza mnie w tył głowy”. Nie mam nic przeciwko ciosom z przodu. Może uderzać, ale niech nie uderza mnie w tył głowy. Jest ku temu powód – to niebezpieczne miejsce do uderzenia. Uderzając tam, można kogoś zabić. O tym właśnie mówiłem. Nie chciałem, żeby podniósł walkę do stójki.

– Jak już mówiłem, miałem przed sobą pięć rund do rozegrania. Gdybym przegrał tę rundę, bo był za moimi plecami, nie miałbym z tym żadnego problemu. Nie miałem nic wspólnego z tym, że sędzia kazał nam wstać. To nie moja wina.

– Byłem w trakcie walki i po prostu zrobiłem, co mi kazano. Powiedział, żebym wstał, więc wstałem. Nie myślałem: „O nie, zostańmy na macie”. Nie mam w tej sprawie żadnych sprytnych planów. Po prostu robię to, co mi każą. Sędzia powiedział, żebym wstał, więc wstałem.

Australijczyk podkreślił, że nawet po tym, jak walka została podniesiona, Brazylijczyk i tak go jeszcze przewrócił, co niczego nie zmieniło. Nolan uważa, że szala zwycięstwa wyraźnie przechylała się w jego stronę.

– Czy nie przewrócił mnie znowu po powrocie walki do stójki? – powiedział. – Jestem prawie pewien, że mnie przewrócił, i jestem prawie pewien, że przetoczyłem go biodrami, a potem jestem prawie pewien, że go wykończyłem.

– Myślę więc, że walka zmierzała w tym kierunku. Prawda jest taka, że tak właśnie by się to potoczyło. Nie sądzę, żeby trafił mnie jakimkolwiek ciosem w stójce, poza kopnięciami w korpus. Nie wydaje mi się, żeby jakakolwiek pięść dotknęła mnie w stójce. Być może się mylę, ale wydaje mi się, że wszystkie ciosy chybiły.

– Byłem mocny w parterze, miałem solidną obronę. Nie był nawet bliski zapięcia duszenia. Wykonałem swoje zadanie, przetoczyłem go i zakończyłem walkę. Nie mam nic więcej do powiedzenia na ten temat.

Wiktoria nad Renato Moicano była dla Toma Nolana szóstą z rzędu. W kolejnym pojedynku Australijczyk najchętniej skrzyżowałby rękawice z Mateuszem Gamrotem.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button