
Mateusz Gamrot ma rywala i termin na kolejną walkę, ale… Jest problem: „Nie wiem, co mam zrobić normalnie”
Mateusz Gamrot zna już wszystkie szczegóły swojej kolejnej walki pod sztandarem organizacji UFC – tj. nazwisko rywala i termin.
Jeszcze kilka dni temu Mateusz Gamrot nie miał żadnych konkretnych planów startowych. Goszcząc we wtorek w studio Oktagon Live, snuł wizje powrotu w progi oktagonu w okolicach marca lub kwietnia przyszłego roku.
Tymczasem na mieście zupełnie inne są już treście. Gamer otrzymał bowiem konkretną propozycję ze strony matchmakerów UFC – na konkretnego rywala i na konkretny termin.
Przeplatający ostatnimi czasy zwycięstwa z porażkami kudowianin nie był widziany w oktagonie od sierpnia, gdy w walce wieczoru gali UFC Fight Night w Las Vegas przegrał przez poddanie w pierwszej rundzie z Quillanem Salkilldem.
Dwa miesiące później ma już ofertę na kolejny pojedynek. Opowiedział o niej w rozmowie z Arturem Mazurem w magazynie Klatka po Klatce.
– Nawet mogę ci powiedzieć, jak już rozmawiamy, żeby było wesoło, że się odezwali do mnie z UFC z pewną propozycją na przyszły rok już – zdradził Gamer. – Jestem więc bliżej jakiejś informacji.
– We wtorek nic nie było. A dzisiaj mamy co? Czwartek. No to wczoraj przyszło. Wczoraj.
Polski zawodnik nie ukrywa jednak, że nadal boryka się z urazem, którego nabawił się w drodze do walki z Quillanem Salkilldem – czyli złamanym nosem. Kontuzja ta regularnie mu się odnawia.
– Nie wiem, czy widzisz? – powiedział Mateusz, zbliżając nos do kamery. – We wtorek nos był cały, dzisiaj już jest taki jak przed walką, więc… Jest problem, duży jest problem, powiem ci.
– Nie wiem, co mam zrobić normalnie. Wczoraj stało się to normalnie na jiu-jitsu, gdzie dostałem obcierkę. Rozłożyłem łapy, mówię: „No co jest, k***a, nie?” Już normalnie bezradny jestem. On się coś w środku nie goi po prostu.
– No ale nie ma co. Po prostu jako ciekawostkę mówię.
Reprezentant ATT zdradził, że oferta – którą, nawiasem mówiąc, natychmiast zaakceptował – dotyczy walki w pierwszym kwartale przyszłego roku. Nie musiałby natomiast wylatywać do American Top Team już na święta. Zgodnie z wcześniejszymi założeniami planuje zawitać na Florydę w styczniu.
– Miło się zrobiło, bo pierwszy raz w życiu zostałem z tak dużym wyprzedzeniem po prostu, więc spoko – powiedział.
Dopytywany przez prowadzącego, czy czuje ekscytację w związku z rzeczoną propozycją walki – rywala i daty – Mateusz odpowiedział spokojnie.
– Kurde, w moim położeniu jaka ma być ekscytacja, jaki ma być smutek? – powiedział. – Dostaję informacje, to się cieszę. Jest cel, jest motywacja, jest moment, do którego dążysz, żeby być lepszym, więc to jest to, nie?
Sklasyfikowany na 9. miejscu w META rankingu wagi lekkiej Mateusz Gamrot walczy w UFC od 2020 roku, legitymując się w oktagonie bilansem 9-5. Kilka razy był bliski włączenia się do rozgrywki o najwyższe laury – szczególnie w 2022 roku, gdy mierzył się z Beneilem Dariushem – ale pojedynki te kończył na tarczy.
Poniżej cały wywiad oraz podsumowanie UFC 333.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






