
Joshua Van rozbił twardego Alexandre Pantoję na UFC 331, obronił pas wagi muszej
Świetny boksersko Joshua Van pokonał na pełnym dystansie twardego jak skała Alexandre Pantoję w walce wieczoru UFC 331.
Mistrz wagi muszej Joshua Van (18-2) pokonał Alexandre Pantoję (30-7) w rewanżu wieńczącym galę UFC 331 w Los Angeles.
Pantoja od razu ruszył na Vana, ciosami torując sobie drogę w klincz. Złapawszy rywala wyniósł go i haczeniem cisnął na plecy. Pracując metodycznie, przedarł się do dosiadu. Skupiał się na kontroli, czekając na błąd mistrza. Ten jednak w końcu Van doprowadził do kotła, kończąc na górze. Z czasem mistrz wrócił na nogi, pozwalając na to samo Brazylijczykowi.
W stójce Van trafił częściej, ale Pantoja nigdzie się nie wybierał. Atakował cepami, kolanami w klinczu, lowkingami. Van był jednak skuteczniejszy. W pewnym momencie potraktował pretendenta srogim łokciem na rozerwanie. Pantoja zdołał jednak sfinalizować obalenie, trafiając kilkoma uderzeniami z góry. Van zdołał zerwać się w końcówce rundy na nogi.
Ostro na Vana ruszył Pantoja, zasypując mistrza gradem ciosów, kolan. Doszło do przypadkowego zderzenia głowami, w następstwie którego Brazylijczyk skończył z rozciętym łukiem brwiowym. Po wznowieniu Alexandre poszukał obalenia, ale Joshua świetnie bronił się na ogrodzeniu. Walka trafiła w dystans.
Zawodnicy co i rusz dosięgali się ciosami, lowkingami. Pantoja dołożył kopnięcia na korpus, ale to Van wydawał się trafiać mocniej. Sroga kombinacja mistrza doszła głowy pretendenta. Ten poszukał obalenia, ale skończył na dole, tam inkasując kolejne ciosy. Van pozwolił Brazylijczykowi wrócić na nogi.
Tam mistrz był aktywniejszy, lepszy technicznie, skuteczniejszy. W poczynaniach Brazylijczyka widoczne było już zmęczenie, chaos. Jednak w końcówce rundy sfinalizował obalenie, w ostatnich sekundach zachodząc nawet mistrzowi za plecy. Rozbrzmiała syrena kończąca drugą rundę.
PEŁNE WYNIKI UFC 331 – TUTAJ
Pantoja dobrze wszedł w rundę trzecią. Zdzielił rywala ciosami, lowkingiem, frontalem na szczękę, kolanami na korpus. Jednak z czasem Van odpowiedział ciosami, dosięgając twarz pretendenta. Pantoja przeplatał ciosy z próbami zapaśniczymi, ale Van kapitalnie się bronił. W stójce obaj zawodnicy mieli swoje mocne momenty. Wydawało się jednak, że w poczynaniach mistrza jest więcej spokoju. Chwilami Pantoja po prostu przedzierał się przez kanonadę ciosów mistrza, inkasując je na twarz.
Na półtorej minuty przed końcem trzeciej rundy Pantoja sfinalizował w końcu obalenie przy ogrodzeniu. Miał jednak problemy z ułożeniem rywala na dole. Van zasypał Pantoję kanonadą uderzeń! Czystych, soczystych! Brazylijczyk tylko jednak zachęcił go do kolejnych – i odpowiedział własnymi! Szaleństwo! Runda trzecia skończyła się.
Proste Vana na otwarcie czwartej odsłony. Pantoja odpowiedział lowkingiem, potem trafiając kopnięciem na głowę. Mistrz powstrzymał obalenie Brazylijczyka. Zdzielił go soczystymi uderzeniami. Jednak Pantoja, niczym zombie, wszystko ustał, nacierając wściekle, traktując Vana własnymi ciosami i w końcu finalizując obalenie.
Z góry jednak Brazylijczyk nie grzeszył aktywnością, skupiając się na kontroli. Van w tym czasie okładał go uderzeniami otwartą dłonią. Pantoja starał się zajść rywalowi za plecy, ale ten nie popełniał błędu – choć pozostawał na dole w niedogodnej pozycji. Ofensywy ze strony Pantoji z góry nie było jednak wiele.
Od różnorodnych kopnięć rozpoczął ostatnią odsłonę Brazylijczyk. Inkasował jednak masę ciosów od znacznie lepszego pięściarsko Vana. Sobie tylko znanym sposobem Pantoja utrzymywał się na nogach. Ba! Zachęcał nawet Vana do kolejnych uderzeń.
Do czasu jednak – mistrz w końcu potężnym prawym posłał Pantoję na deski! Rzucił się za naruszonym rywalem, szukając skończenia, a nawet w pewnym momencie poddania, ale widząc, że Brazylijczyk doszedł do siebie, wrócił na nogi. Tam potraktował Pantoję kolejnymi bombami. Brazylijczyk spróbował obalenia, ale skończył na dole. Walka z czasem wróciła na górę. Tam Van trafiał częściej, ale twardy Pantoja wszystko inkasował i odpowiadał własnymi uderzeniami.
Sędziowie wskazali jednogłośnie na Joshuę Vana w stosunku 50-45, 49-46, 49-47. Tym samym obronił on po raz drugi tytuł mistrzowski 125 funtów.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






