UFC

Porozbijany Jose Aldo pokazuje klasę po porażce

Po porażce z Maxem Holloway na UFC 218 w Detroit porozbijany i opuchnięty Jose Aldo znalazł czas dla czekającego nań w hotelu fana.

Sobotniego wieczoru w Detroit były dominator kategorii piórkowej Jose Aldo nie będzie wspominał miło – we wziętym w zastępstwie rewanżu z Maxem Hollowayem, na szali którego ponownie znalazł się pas mistrzowski, przegrał bowiem ponownie przez nokaut w trzeciej rundzie.

Druga porażka z Hawajczykiem oznacza najprawdopodobniej, że dopóki ten zasiadał będzie na tronie, Brazylijczyk swojej kolejnej szansy o złoto już nie otrzyma – trudno bowiem liczyć na trylogię po dwóch bliźniaczo zakończonych pojedynkach.

Okazuje się jednak, że pomimo dotkliwej porażki Brazylijczyk znalazł po walce czas dla czekającego nań fana.

Do wszystkich fanów Jose Aldo / MMA. Po jego porażce czekałem w hotelu zawodników bez większych oczekiwań, wiedząc, że musi być załamany. Gdy mnie zobaczyły, przytulił mnie i objął, podziękował mi, porozmawialiśmy i zrobił sobie ze mną zdjęcia. Jeden z największych zawodników w historii i nawet większy człowiek.

Na tę chwilę nie wiadomo nic o dalszych planach Jose Aldo.

Zapytany o Brazylijczyka podczas konferencji prasowej po gali, Dana White nie udzielił żadnej konkretnej odpowiedzi, przekonując, że wszystko zależy od Brazylijczyka.

*****

Lowkin’ Talkin’ MMA #2 – podsumowanie UFC 218 i polskich gal

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button