Polskie MMAUFC

Marcin Tybura przed walką z Andreiem Arlovskim: „Ewentualna wygrana może mi wiele dać”

Marcin Tybura zapowiada swoją sobotnią konfrontację z Andreiem Arlovskim podczas gali UFC Fight Night 111.

Już w sobotę około godziny 15:20 czasu polskiego do oktagonu UFC po raz piąty wejdzie Marcin Tybura, który powalczy o trzecie z rzędu zwycięstwo pod banderą amerykańskiego giganta. W co-main evencie singapurskiej gali UFC Fight Night 111 (rozpiska i informacje) uniejowianin skrzyżuje rękawice z zaprawionym w bojach byłym mistrzem Andreiem Arlovskim.

Zapytany w rozmowie z portalem Sport.pl, czy starcie z Białorusinem, które może katapultować go do czołowej dziesiątki kategorii ciężkiej, to spełnienie jego marzeń, Polak zaprzeczył.

Ja do tego tak nie podchodzę. Teraz to mój przeciwnik, więc nie będę go wynosił na piedestał. Chciałem zawodnika z pierwszej dziesiątki rankingu i mam. Arlovski to wciąż silnie medialnie nazwisko i groźny zawodnik. Ewentualna wygrana może mi wiele dać.

Pitbull przegrał cztery kolejne walki, wszystkie przed czasem, i teraz walczył będzie o pozostanie w szeregach UFC. Nie miał jednak łatwo, bo porażki z takimi rywalami jak Stipe Miocic, Alistair Overeem czy Francis Ngannou to nie wstyd.

Nie wychodzi do klatki tylko po pieniądze. Traktuje naszą walkę poważnie, przecież specjalnie zmienił klub i trenera.

– powiedział Tybur.

Wciąż chce wrócić do ścisłej czołówki MMA. Sam też muszę uważać na jego stójkę. Dużą uwagę podczas przygotowań kładliśmy także na zapasy. Ale tak, lepiej nie mrugać!

*****

Trener: „Aldo miał kontuzję w walce z Holloway’em”

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button