Jose Aldo zabrał głos po porażce na UFC 218


Były wieloletni dominator kategorii piórkowej Jose Aldo skomentował krótko porażkę z Maxem Hollowayem podczas gali UFC 218.

Pierwszy raz od czasu porażki w rewanżowym starciu z Maxem Hollowayem w walce wieczoru gali UFC 218 w Detroit głos zabrał Jose Aldo, publikując krótkie oświadczenie w mediach społecznościowych.

Chcę podziękować za wszystko mojej rodzinie, którą kocham, mojemu klubowi Nova Uniao, który uczynił ze mnie wielkiego mistrza i przyjaciołom oraz fanom, którzy są zawsze ze mną – dziękuję wam wszystkim!

Zawsze będę pozostawał optymistą, bo wiara jest najważniejsza w osiąganiu celów!




Plany Brazylijczyka na przyszłość nie są znane, choć biorąc pod uwagę powyższe słowa oraz wypowiedź jednego z jego trenerów, który stwierdził, że bitwa została przegrana, ale wojna trwa nadal, można domniemywać, że Aldo nigdzie się nie wybiera.

*****

Rzeźnik Franciszek i dziadyga Dean – czyli sześć wniosków z UFC 218


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.






Dodaj komentarz na forum lub w polu poniżej (będzie również widoczny na forum)!


Nie jesteś zalogowany / zarejestrowany



Nie możesz pisać komentarzy



Wskazówka: Zaloguj się lub zarejestruj, by móc komentować i uzyskać wiele dodatkowych funkcjonalności!



    


  1. I dobrze, że nigdzie się nie wybiera. Czekam na kolejne walki.