Jan Błachowicz vs. Jimi Manuwa II na UFC Fight Night 127


Jan Błachowicz stanie przed szansą zrewanżowania się Jimiemu Manuwie za porażkę sprzed niespełna trzech lat – obaj spotkają się ponownie podczas marcowej gali w Londynie.

Jan Błachowicz (21-7) chciał tej walki – i ją otrzymał. Podczas zaplanowanej na 17 marca gali UFC Fight Night 127 w Londynie Cieszyński Książę skrzyżuje ponownie rękawice z Jimim Manuwą (17-3). O zestawieniu poinformował portal The Daily Mail.




Błachowicz ma za sobą udany 2017 rok, który rozpoczął co prawda od porażki z Patrickiem Cumminsem, ale potem nie dość, że w dobrym stylu uratował się przed zwolnieniem, efektownie dusząc Devina Clarka, to na koniec roku wziął też walkę w zastępstwie z Jaredem Cannonierem podczas grudniowej gali UFC on FOX 26 – i pewnie wypunktował Amerykanina.

Manuwa tymczasem 2017 rok otworzył ciężkim nokautem na Coreyu Andersonie, by jednak w lipcu w pojedynku, który mógł zagwarantować mu walkę o pas, przegrać przez szybko nokaut z Volkanem Oezdemirem na UFC 214. Do akcji miał powrócić podczas październikowej gali UFC Fight Night 118 w Polsce, ale nie znaleziono mu rywala.

W pierwszej walce, do której doszło w kwietniu 2015 roku, nie działo się wiele. Manuwa przez większość czasu trzymał Błachowicza pod siatką, co najpewniej zagwarantowało mu ostatecznie wiktorię. Obaj zawodnicy narzekali po walce na swój stan zdrowia.

Biorąc pod uwagę formę, jaką ostatnio prezentuje Cieszyński Książę, absolutnie nie sposób go skreślać. Nie jest może tak błyskotliwy w obszarze kickbokserskim jak Jimi Manuwa, ale po tym, jak opakował swój styl w ramy taktyczne, konsekwentnie realizując plan na walkę, może stanowić zagrożenie dla Poster Boya nawet na nogach. Nie uderza niby tak mocno jak Brytyjczyk, ale z drugiej strony posiada bardzo twardą szczękę, podczas gdy ta Manuwy była już kruszona w przeszłości. Warto też mieć na uwadze, że w dniu walki Jimi będzie miał już na karku aż 38 lat, co jak najbardziej może odbić się na jego formie, bo nie zapominajmy, że jego styl oparty jest na dużej dynamice i eksplozywności – a więc elementach, które wraz z wiekiem zanikają. W razie problemów na nogach Błachowicz będzie też mógł odwołać się do zapasów, choć o przewrócenie rywala łatwo nie będzie.

Przewidywane kursy bukmacherskie:

Jan Błachowicz – 2.50
Jimi Manuwa – 1.50

Rozpiska UFC Fight Night 127

205 lbs: Jan Błachowicz (21-7) vs. Jimi Manuwa (17-3)
170 lbs: Peter Sobotta (17-5) vs. Leon Edwards (14-3)
265 lbs: Mark Godbeer (13-3) vs. Dmitry Poberezhets (24-5-1)
205 lbs: Paul Craig (9-2) vs. Magomed Ankalaev

*****

Lowkin’ Talkin’ MMA #6 – podsumowanie UFC 219


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.






Dodaj komentarz na forum lub w polu poniżej (będzie również widoczny na forum)!


Nie jesteś zalogowany / zarejestrowany



Nie możesz pisać komentarzy



Wskazówka: Zaloguj się lub zarejestruj, by móc komentować i uzyskać wiele dodatkowych funkcjonalności!



    


  1. Trzeba oddać Jankowi, że nie pęka zawsze dąży do walki z najlepszymi zawodnikami(poza walkami, które stoczył bez zastanowienia brał walki z Rumble czy OSP - będąc po porażkach!) Duże znaczenia może mieć właśnie ta wspomniana szybkość i eksplozywność Manuwy. Jeżeli wiek powoli zacznie dopadać Anglika i jego przewaga szybkościowa nie bd za duża to na nogach może zdarzyć się wszystko. Jeżeli chodzi o czysty grappling to poza niezłą gilotyną Brytyjczyk nie ma wiele do zaoferowania. Natomiast jego obrona obaleni jest dobra oraz w porównaniu do poprzednich 2 rywali Janka, którzy odstawali od niego gabarytami w tej walce owe gabaryty będą bardzo zbliżone(wzrost, zasięg, prawdopodobnie waga). Tym razem spodziewam się jednak mniej "zamulania" na siatce a więcej walki w tym starciu. Nie mogę się doczekać! #LegendaryPolishPower

  2. 


  3. Chlodna glowa w oktagonie, realizacja gameplanu, nie dać sie zagonić do siatki i bedzie ręka w górze. War Jano!

  4. 


  5. Rywal z 4 miejsca w rankingu, którego Janek może spokojnie wypunktować. Wydaje się że ewentualna wygrana pozwoli zagościć w ścisłym topie LHW i zbliży go na odległość 1 walki od titleshota?

    Poza walką z Shogunem nie widziałem lepszego zestawienia:)