Gastelum minimalnym faworytem, Sanchez wielkim underdogiem


Młodzian Kelvin Gastelum jest faworytem bukmacherskim w starciu z doświadczonym Mattem Brownem na UFC Fight Night 78.

Poznaliśmy kursy bukmacherskie na dwie najważniejsze walki gali UFC Fight Night 78, która odbędzie się 21 listopada w meksykańskim Monterrey.

W walce wieczoru Matt Brown, który udanie podniósł się po porażkach z Robbiem Lawlerem i Johnym Hendricksem, pokonując Tima Meansa, będzie underdogiem w walce z powracającym do kategorii półśredniej Kelvinem Gastelumem.

Kursy otwarcia wg. 5dimes:

Matt Brown2.05
Kelvin Gastelum1.69

Obecnie za zwycięstwo Nieśmiertelnego bukmacherzy płacą 2.30, podczas gdy kurs na wygraną Gasteluma wynosi 1.63.

Brown nie jest ulubieńcem bukmacherów, którzy widzieli go w roli underdoga w walkach z między innymi Erickiem Silvą, Jordanem Meinem czy Mikiem Swickiem, podczas gdy Nieśmiertelny wychodził z tych pojedynków z tarczą. W ostatnich trzech walkach bukmacherzy słusznie jednak ustawiali go w roli underdoga przeciwko Lawlerowi i Hendricksowi oraz faworyta w starciu z Timem Meansem.

Z kolei Kelvin Gastelum w roli underdoga widziany był tylko w swoim debiucie w UFC przeciwko Uriahowi Hallowi, w którym pokonał Jamajczyka. We wszystkich późniejszych pojedynkach bukmacherzy dawali mu więcej szans na wygraną niż jego rywalom, myląc się tylko przy okazji jego przegranej walki z Tyronem Woodley’em, w której nie zrobił wagi, podchodząc do niej w fatalnej kondycji fizycznej.

W co-main evencie meksykańskiej gali debiutujący w kategorii piórkowej Diego Sanchez zmierzy się z byłym pretendentem do pasa mistrzowskiego, Ricardo Lamasem. Pierwszy z nich powraca po ponad rocznej przerwie i bardzo kontrowersyjnym zwycięstwie nad Rossem Pearsonem, podczas gdy drugi w swoim ostatnim pojedynku musiał uznać wyższość Chada Mendesa.

Kursy otwarcia wg. 5dimes:

Ricardo Lamas1.17
Diego Sanchez5.00

W pięciu ostatnich walkach Sancheza bukmacherzy pomylili się tylko raz, uznając go za underdoga w walce z Rossem Pearsonem.

Nieco inaczej ma się sprawa z Ricardo Lamasem, którego bukmacherzy widzieli w roli underdoga w jego zwycięskich starciach z Dennisem Bermudezem, Erkikiem Kochem czy Hatsu Hiokim.

Jak oceniacie te kursy?

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.






Dodaj komentarz na forum lub w polu poniżej (będzie również widoczny na forum)!


Nie jesteś zalogowany / zarejestrowany



Nie możesz pisać komentarzy



Wskazówka: Zaloguj się lub zarejestruj, by móc komentować i uzyskać wiele dodatkowych funkcjonalności!



    


  1. Odchodząc nieco od tematu kursów, to jestem zniesmaczony daniem tak wysoko notowanego rywala Sanchezowi w chwili, gdy na przykład Bektic jest ciągle na etapie wyzywania Brandao, coby w końcu móc pokazać się z kimś bardziej znanym.


  2. 


  3. Myślę, że i tak po trzech kolejnych wygranych Bektic dostanie jakieś bardziej rozpoznawalne nazwisko. A że Brandao się wymigiwał z tego wyzwania - zrozumiałe. Bektis jest groźny, podczas gdy jego nazwisko nadal niewiele mówi. Można wiele stracić, niewiele wygrać.

  4. 


  5. Spodziewałem się odwrotnych kursów na Browna i Gasteluma. Znów się zarobi na Brownie? :D

  6. 


  7. Zarobi ;)

     

     

    Kursy otwarcia wg. 5dimes:

     

    Bez kropki po wg.

    Absurdalnie powiem, że kusi mnie lekko kurs na Sancheza. Jest znacznie większy, więc zapaśniczo nie powinien przegrać, a sędziowie kochają jego wiatraki. Na pewno nie postawię grosza na Lamasa.


  8. 


  9. Zarobi ;)

     

     

    Kursy otwarcia wg. 5dimes:

     

    Bez kropki po wg.

    Absurdalnie powiem, że kusi mnie lekko kurs na Sancheza. Jest znacznie większy, więc zapaśniczo nie powinien przegrać, a sędziowie kochają jego wiatraki. Na pewno nie postawię grosza na Lamasa.

     

    Kolejny bet z tytułu "pewne dolary OSP". :lol:

     

    Sanchez jedzie na samych wałach, jego bilans w UFC powinien w ostatnich walkach wyglądać 0-5, nie rozwija się, a jego przeciwnicy już dawno przestali mieć problemy z rozczytaniem taktyki "idź do przodu, napierdalając tyle cepów ile tylko zdołasz". Kwestia jeszcze tego jak będzie wyglądał na ważeniu i czuł się po zbijaniu dodatkowych kilogramów, dużo tu znaków zapytania. Ale w sumie po tym jakiego wała doświadczył mój portfel na MJ vs Beneil nic już mnie nie zdziwi, ale nie postawiłbym złotówki na Pana Cepolandię.

     

    Brown jak najbardziej grywalny.


  10. 


  11.  

    Kolejny bet z tytułu "pewne dolary OSP". :lol:

     

    Sanchez jedzie na samych wałach, jego bilans w UFC powinien w ostatnich walkach wyglądać 0-5, nie rozwija się, a jego przeciwnicy już dawno przestali mieć problemy z rozczytaniem taktyki "idź do przodu, napierdalając tyle cepów ile tylko zdołasz". Kwestia jeszcze tego jak będzie wyglądał na ważeniu i czuł się po zbijaniu dodatkowych kilogramów, dużo tu znaków zapytania. Ale w sumie po tym jakiego wała doświadczył mój portfel na MJ vs Beneil nic już mnie nie zdziwi, ale nie postawiłbym złotówki na Pana Cepolandię.

     

    Brown jak najbardziej grywalny.

     

     

    Nadal to był lepszy bet z kursem (2.40), niż Twoje pewne dolary z Paleleia po 1.50. Zresztą sam widziałeś, że na Glovera pod koniec był kurs 2.20. Nikogo zresztą nie namawiałem. Co do Sancheza - napisałem przecież, że to jest absurdalne, ale lekko kusi i prędzej postawię na niego, niż Lamasa.


  12. 


  13. na pewno nie warto grać Lamasa...


  14. 


  15.  

     

    Kolejny bet z tytułu "pewne dolary OSP". :lol:

     

    Sanchez jedzie na samych wałach, jego bilans w UFC powinien w ostatnich walkach wyglądać 0-5, nie rozwija się, a jego przeciwnicy już dawno przestali mieć problemy z rozczytaniem taktyki "idź do przodu, napierdalając tyle cepów ile tylko zdołasz". Kwestia jeszcze tego jak będzie wyglądał na ważeniu i czuł się po zbijaniu dodatkowych kilogramów, dużo tu znaków zapytania. Ale w sumie po tym jakiego wała doświadczył mój portfel na MJ vs Beneil nic już mnie nie zdziwi, ale nie postawiłbym złotówki na Pana Cepolandię.

     

    Brown jak najbardziej grywalny.

     

     

    Nadal to był lepszy bet z kursem (2.40), niż Twoje pewne dolary z Paleleia po 1.50. Zresztą sam widziałeś, że na Glovera pod koniec był kurs 2.20. Nikogo zresztą nie namawiałem. Co do Sancheza - napisałem przecież, że to jest absurdalne, ale lekko kusi i prędzej postawię na niego, niż Lamasa.

     

     

    No różnica polega na tym, że ja nigdzie nie krzyczałem "darmowe dolary".  :lol: 

     

    Generalnie kursów 1,20 raczej się nie opłaca grać. Byłem niedawno na etapie oglądania ostatnich walk Sancheza - i serio, on ostatnie dwie swoje wygrane po prostu zwyczajnie przegrał. Już dawno powinien wylądować w Bellatorze, inna sprawa, że Lamasa pod kątem walki z Diego jeszcze nie ogarniałem, ale samo to, że w UFC przegrał tylko z Aldo i Mendesem daje do myślenia. Sanchez przegrywa ostatnio ze wszystkimi, więc...


  16. 


  17. z Diasem tez slabo wypadl...


  18. 


  19.  

    No różnica polega na tym, że ja nigdzie nie krzyczałem "darmowe dolary".  :lol:

     

    Ok, następnym razem pisząc o dobrym kursie dam trzykrotnie "xD", dodam ze 2x lol i wstawię gifa, żebyś wiedział, że koloryzuję.

    Co do Sancheza - chyba nikt nie ma wątpliwości, co do jego 2 ostatnich zwycięstw i sam napisałem, że dog or pass, bo sędziowie kochają jego styl, więc...