Były klubowy kolega Conora sparuje z Khabibem: „Conor jest po prostu narcystyczny”


Były członek klubu Straight Blast Gym w Dublinie, Myles Price opowiada o dawnych treningach z Conorem McGregorem oraz aktualnych z Khabibem Nurmagomedovem.

Walczący w kategorii lekkiej Myles Price przez kilka lat trenował w dublińskim SBG u boku między innymi Conora McGregora.

Dzisiaj jednak formę szlifuje razem z… Khabibem Nurmagomedovem w American Kickboxing Academy. SBG opuścił kilka lat temu, zanim Notorious wspiął się na medialne i sportowe szczyty.

Tym samym Price został jednym z niewielu – jedynym? – zawodnikiem, który miał okazję wielokrotnie sparować z bohaterami walki wieczoru zaplanowanej na 6 października w Las Vegas gali UFC 229.

Mówiąc szczerze, nigdy tak naprawdę nie miałem z Conorem najlepszych relacji, bo wiele sparowaliśmy.

– powiedział Price w podcaście Eurobash (za MMAFighting.com).

Conor bił się wtedy w kategorii lekkiej. Rozumiem oczywiście hierarchię, jaka obowiązuje w klubach. Także tutaj w AKA toczysz ostre sparingi, ale po wszystkim podajesz sobie rękę i rozmawiasz o tym, co możesz poprawić jako sparingpartner czy członek zespołu.

Generalnie Conor jest po prostu narcystyczny. Widzi w tobie rywala. Nie jest najmilszym typem w klubie. Jeśli dajesz mu mocne sparingi, szybko przestanie traktować cię jak kolegę.

Irlandczyk zasilił szeregi AKA, gdy Khabib Nurmagomedov rozpoczynał przygotowania do pojedynku z Conorem McGregorem.

Zdawał sobie doskonale sprawę, że inni zawodnicy będą patrzeć na niego podejrzliwie z uwagi na jego wcześniejsze relacje i treningi z Notoriousem. Szybko jednak atmosfera się zmieniła i został zaakceptowany jako swój, choć…

Nawet teraz gdy wchodzę do klubu, (Dagestańczycy) krzyczą: „SBG! McGregor team! Jak tam?”. To szalone.

– powiedział wesoło Price.

Trenuję codziennie ze wszystkimi, więc wiedzą, o co chodzi. Wiedzą, że nie jestem tutaj żadnym szpiegiem.

Jednym z pierwszych gości, który do mnie podszedł, był Khabib. Podszedł i spytał: „What’s up”. Wiedział, kim jestem i wiedział, o co chodzi.




30-letni Irlandczyk, który był ostatnio widziany w akcji pod sztandarem Brave CF, przegrywając w rewanżu jednogłośną decyzją sędziowską z Normanem Parke’iem, nie ukrywa, że sparingi z Dagestańskim Orłem są na swój sposób wyjątkowe.

To tak, jakby mieć na sobie mokry koc przez cały sparing. Gdy wypada moja kolej na sesję z Khabibem, ma się wrażenie, że nie da się go zatrzymać. Ciągle na ciebie idzie.

– powiedział Price.

Nie mylą się ludzie, twierdząc, że zetknięcie z nim jest pewnego rodzaju szokiem. Wcześniej miałem już jakieś wyobrażenie na ten temat, ale presja, jaką wywiera, to zupełnie inny poziom. Wykalkulowana, mądra, dynamiczna – idzie na ciebie non stop.

Jego stójka poszła bardzo mocno do przodu. Będzie miał kilka sztuczek przygotowanych na 6 października – tyle mogę powiedzieć.

Price jednocześnie nie oszczędził pochwał McGregorowi, przyznając, że jest on wybornym stójkowiczem, jedynym w swoim rodzaju. Zaznaczył jednak, że 6 października w Las Vegas kluczowe mogą okazać się aspekty mentalne – a tutaj widzi zdecydowaną przewagę Dagestańczyka, szczególnie po konferencji prasowej, podczas której jego zdaniem Notorious nie panował nad emocjami.

Khabib to bardzo dobry sportowiec, bardzo niebezpieczny sportowiec, który potrafi też przyjąć cios. Każdy zbiera coś na głowę w klubie, ale moim zdaniem Khabib jest teraz bardzo trudny do trafienia.

– powiedział Price.

To zamęczający rywali, mocny zapaśnik, którego kondycja stoi na nieprawdopodobnym poziomie. Najważniejsze jednak jest to, że jego charakter jest niezwykle mocny. Jest bardzo silny mentalnie i to będzie decydującym czynnikiem w tej walce. Wszyscy zawodnicy, którzy nie mieli do Conora osobistego, emocjonalnego podejścia, poradzili sobie z nim dobrze albo go pokonywali. I tak będzie z Khabibem. Nie ma nawet znaczenia, jak prezentuje się od strony fizycznej, bo ta walka zostanie wygrana psychologicznie.

Gdybym miał dokonać szybkiego typu, prawdopodobnie postawiłbym na to, że Khabib znokautuje go w trzeciej lub czwartej rundzie. Ground and pound, obalenia, ubijanie – aż przerwie to sędzia.

*****

Lowking.pl trafia na Patronite.pl – oto dlaczego

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.






Dodaj komentarz na forum lub w polu poniżej (będzie również widoczny na forum)!


Nie jesteś zalogowany / zarejestrowany



Nie możesz pisać komentarzy



Wskazówka: Zaloguj się lub zarejestruj, by móc komentować i uzyskać wiele dodatkowych funkcjonalności!



    


  1. Ciekawy wywiad, jeśli to prawda, że Conor nie lubi gości którzy dają mu wycisk na sparingach to jestem jednak zdziwiony