Analizy KSW 40 – Mateusz Gamrot vs. Norman Parke II


Szczegółowa techniczna analiza rewanżowego starcia o pas kategorii lekkiej pomiędzy Mateuszem Gamrotem i Normanem Parke, do którego dojdzie na KSW 40.

Pierwsze starcie Mateusza Gamrota z Normanem Parke, do którego doszło podczas majowej gali KSW 39 na Stadionie Narodowym w Warszawie, okazało się bardzo wyrównane. Ostatecznie jednak sędziowie jednogłośnie wskazali na polskiego mistrza, który w ten sposób podtrzymał nieskazitelny rekord, po raz drugi broniąc pasa mistrzowskiego kategorii lekkiej.

Tu i ówdzie pojawiały się opinie, wedle których decyzja przyznająca zwycięstwo naszemu zawodnikowi nie była słuszna, ale analizując walkę, trudno się z nimi zgodzić. Pomimo problemów zapaśniczych i pracy na wstecznym Gamrota to on bowiem trafiał zdecydowanie częściej. Irlandczyk z Północy może i wywierał presję, ale nie przekładało się to na celne uderzenia – sam natomiast inkasował ich sporo.

Pierwszej walce obu zawodników przyjrzymy się zresztą szczegółowo w poniższej analizie, bo przed zaplanowanym na 22 października podczas gali KSW 40 w Dublinie rewanżem jest to oczywiście najcenniejsze źródło informacji, dzięki któremu możemy spróbować przewidzieć przebieg drugiego starcia. Poniżej zatem kluczowe elementy, które zadecydowały o tym, że pierwsza polsko-irlandzka walka wyglądała tak, jak wyglądała.




70 kg: Mateusz Gamrot (13-0) vs. Norman Parke (23-6-1)

Zapasy Mateusza Gamrota – czyli wyjście Kolewa nie działa

Nie jest żadna tajemnicą, że wrestling Mateusza Gamrota to jego bodaj największa broń w klatce, która nawiasem mówiąc, „otwiera” też jego rywali na uderzenia wszelakie w stójce. I właśnie gdy Polak łączy te dwie płaszczyzny – niezwykle płynnie przechodząc z uderzanej do zapaśniczej – prezentuje się najlepiej.

Rzecz jednak w tym, że Norman Parke niemal kompletnie wyłączył zapasy Gamrota, unikając walki w parterze, gdzie z góry nasz zawodnik mógł cieszyć się przewagą. Oczywiście, zagrożenie zapaśnicze ze strony Gamera i tak miało kapitalne znaczenie w szermierce na pięści między oboma zawodnikami – ale nie zmienia to faktu, że zawodnik z Poznania nie był w stanie przenosić walki do parteru.

To jednak ogólniki, a nas interesują szczegółwy. Dlaczego zatem Mateusz nie kładł Normana na plecach? Pewną wskazówkę przemycił już w pierwszych wywiadach zaraz po samej walce, tak oto opisując pojedynek:

Jestem trochę zły na siebie. Jak by nie było, zawiodła moja najmocniejsza strona – zawiodły moje zapasy. Wiele razy doszedłem do nogi i się zatrzymałem w tych nogach. Nie wyglądało to tak, jak pracowałem na treningach w klubie.

I było dokładnie tak, jak mówi – bo wielokrotnie nurkował najczęściej do jednej nogi Parke’a, by następnie utknąć na kolanach w wyniku odrzutu nóg i bioder rywala i jego ciasnej kontroli. Dlaczego wyglądało to tak, a nie inaczej?

Otóż, moim skromnym zdaniem Mateusz przesadnie opierał swoją taktykę zapaśniczą na tej technice, która przynosiła mu tak wiele sukcesów w poprzednich starciach – a więc tzw. „wyjściu Kolewa”. Z czym to się dokładnie „je”, możecie zobaczyć na poniższym nagraniu z zapaśnikiem Tomaszem Nowakowskim w roli głównej.

A teraz przyjrzyjmy się, jak w praktyce technika ta – mniej lub bardziej zmodyfikowana – wyglądała w konfrontacji Mateusza Gamrota z Mansourem Barnaouim.

GIF 1, GIF 2

Na obu powyższych przykładach widzimy bliźniaczo podobne akcje – Mateusz próbuje schodzić do nogi Mansoura, ten broni obalenia, cofając nogi i biodra oraz chwytając polskiego zawodnika za głowę (i rękę), będąc przekonanym, że w takiej oto pozycji jest bezpieczny. Na pierwszej akcji czuje się tak pewnie, że zaczyna nawet uderzać wolną prawicą. Gamer jednak doskonale obchodzi Francuza do swojej prawej strony – ten próbuje jeszcze desperacko powstrzymywać go wyciągniętą lewą ręką, ale na nic się to zdaje i ostatecznie zostaje położony na plecach.

Przeciwko Irlandczykowi z Północy tego typu – i podobne – akcje kompletnie jednak nie działały. Sprawdźmy, co o tym zadecydowało.

GIF 3, GIF 4

Parke dokładnie przestudiował grę Gamrota – gdy tylko ten inicjował wyjście, najczęściej spychając łokieć Irlandczyka do środka, ten wiedział już, co się święci, szukając powrotu na nogi. Na pierwszym przykładzie czyni to, cały czas kontrolując pozycję polskiego zawodnika, a na drugim gdy Mateusz już próbuje opleść go prawą ręką za plecami, Parke błyskawicznie wstaje, chwytając podchwyt i tym samym neutralizując próbę Gamera.

Warte odnotowania jest też świetne utrzymanie balansu przez pretendenta, który dokładnie wiedział, kiedy należy rozpleść ręce, zerwać klamrę czy puścić trzymanie, aby wolną rękę wykorzystać do utrzymania się na nogach.

GIF 5, GIF 6

Powyżej na pierwszej akcji Gamrot świetnie wybiera nogę Parke’a i tym razem zamiast zachodzić za plecy, koncentruje się na kończynie dolnej rywala – ten jednak ekspresowo puszcza uchwyt, podpierając się lewą ręką, a następnie dobrze broni się przed obaleniem pod siatką, spychając głowę Polaka.

Również kolejna akcja pokazuje bardzo dobrą pracą zapaśniczą Irlandczyka w defensywie – Gamrot świetnie schodzi pod ciosami do jego wykrocznej nogi, usadzając go – Norman jednak lewicą chwyta mistrza w pas, nie dając mu się obejść, a prawicą utrzymuje równowagę, nie pozwalając rozłożyć się na plecach. Potem cofa się, dystansując Gamrota, by następnie wykorzystać lewicę do kolejnego podparcia się, gdy nasz zawodnik wynosi jego nogę.

W czym jeszcze obrona zapaśnicza Parke’a różniła się od tej Barnaouiego? Otóż, Irlandczyk na ogół trzymał biodra znacznie niżej, nogi dalej, a do tego koncentrował się tylko i wyłącznie na defensywie i kontroli, nie bawiąc się w wyprowadzanie żadnych ciosów – zdawał sobie bowiem doskonale sprawę, że Gamrot potrzebuje dosłownie kilku centymetrów przestrzeni i milisekundy nieuwagi, aby odwrócić pozycję.

Wydaje się też, że spore znaczenie miała też po prostu siła fizyczna Irlandczyka. Wyjście spod silnego, dużego zawodnika, który przygniata cię całym niemal ciężarem ciała, skupiając się wyłącznie na kontroli, to piekielnie skomplikowane zadanie – nawet jeśli masz po swojej stronie przewagę techniczną.

GIF 7, GIF 8

Kilka razy Parke chwytał też nogę Gamrota, dodatkowo utrudniając mu odwrócenie pozycji – na pierwszym przykładzie Irlandczyk próbuje obchodzić mistrza, ale ten stopuje go lewą ręką. Następnie podbiera lewą nogę Gamrota, a gdy ten wstaje, pretendent również podnosi się, atakując jeszcze kolanem.

Na drugim przykładzie widzimy natomiast bodaj najlepszą akcję zapaśniczą Gamera w całej walce. Do końca pozostała już tylko minuta, Parke jest pewny siebie, bo wcześniej wybronił się przed wszystkimi obaleniami. Wchodzi jednak zbyt głęboko na plecy polskiemu zawodnikowi, który kapitalnie to wykorzystuje, oplatając lewą ręką jego prawą nogę i świetnie zachodząc mu za plecy. Irlandczyk wstaje, opierając się o ogrodzenie – tam natomiast chwyta się siatki, wobec czego wycięcie Gamrota nie działa.

Trzeba Storminowi oddać, że od strony defensywy zapaśniczej przygotował się kapitalnie, wzorem wielu innych zawodników świetnych w tej płaszczyźnie – jak chociażby Jose Aldo, Edsona Barbozy czy nawet Joanny Jędrzejczyk – ani razu godząc się ze swoją pozycją. Gdy tylko raz czy dwa podczas walki jego plecy czy choćby biodra dotknęły maty, nie dał Gamrotowi ani milisekundy na ustabilizowanie pozycji, od razu robiąc wszystko, by powrócić na nogi.

Stójka – mobilność, aktywność i szybkość Mateusza Gamrota

Jak wspominałem, o wyniku pierwszej konfrontacji zadecydowały przede wszystkim aspekty stójkowe. Szczegółowo technikom zaprzęganym przez Parke’a na nogach przyglądałem się w pierwszej analizie (poniżej), więc tym razem przyjrzymy się wyłącznie ich pierwszemu pojedynkowi.

Analizy KSW 39 – Mateusz Gamrot vs. Norman Parke

Warto oczywiście podkreślić, że pomimo tego, iż zapasy Gamrota nie działały, to ich znaczenie dla przebiegu walki w stójce było ogromne – powstrzymywały bowiem zapędy ofensywne Irlandczyka, który cały czas musiał mieć się na baczności, by nie otworzyć się jakąś akcję kickbokserską, narażając się tym samym na wylądowanie na plecach. I było to doskonale widoczne.

To bowiem Mateusz Gamrot – regularnie mieszając pozycje klasyczną z odwrotną – był zawodnikiem zdecydowanie aktywniejszym na nogach, bez porównania ruchliwszym oraz szybszym. Parke napierał, ale niewiele z tego wynikało – poza kilkoma lewymi i rzadkimi prostymi, które dosięgły szczęki naszego zawodnika. Jak natomiast Gamrot karcił rywala?

Bogaty arsenał kopnięć

Polak nękał pretendenta bardzo szeroką gamą kopnięć na wszystkich wysokościach – i z obu pozycji. Co ważne podkreślenia, bardzo dobrze je markował ciosami, czyniąc je tym samym trudnymi do rozczytania dla Parke’a. Nie uderzał też z pełną mocą, co z jednej strony osłabiało oczywiście ich impet i poziom obrażeń, jakie wyrządzały, ale z drugiej – były one dzięki temu szybsze i pozwalały mu też natychmiast wracać do wyjściowej – bezpiecznej – pozycji. Podobnie wygląda zresztą bokserskie nastawienie mistrza, o czym opowiemy później.

Lowkingi

GIF 9, GIF 10

Powyżej dwa przykłady zewnętrznego lowkinga z klasycznej pozycji w wykonaniu Mateusza. Zwracam uwagę na ich przygotowanie markowanymi ciosami. Warto też odnotować, że miały one przede wszystkim zadanie wybicia Irlandczyka z rytmu – a niekoniecznie uniemożliwienie mu poruszania się.

GIF 11, GIF 12

Tutaj widzimy natomiast wewnętrzne niskie kopnięcie z klasycznej pozycji (na pierwszym przykładzie) oraz wewnętrzny lowking po przekroku z ustawienia leworęcznego (drugi przykład).

Kopnięcia okrężne na korpus

GIF 13, GIF 14

Na powyższych przykładach obserwujemy natomiast middlekicki z klasycznego ustawienia – przygotowane ciosami bliźniaczo podobnie jak i lowkingi, co oczywiście utrudniało Parke’owi rozczytanie tego rodzaju akcji – szczególnie, że…

Kopnięcia na głowę

GIF 15, GIF 16

…Gamer chętnie w bardzo podobny sposób ukrywał też kopnięcia na głowę, czego dwa przykłady z praworęcznego ustawienia widzimy powyżej – szczególnie na drugiej akcji, gdzie kopnięcie weszło czysto. Dlatego właśnie Parke miał takie problemy z blokowaniem kopnięć – wszystkie one bowiem były przygotowywane w podobny sposób, siejąc zamieszanie w szeregach obronnych Irlandczyka, który nie wiedział, na jakiej wysokości rywal zaatakuje.

GIF 17, GIF 18

To jednak nie wszystko, bo – jak widać powyżej – mistrz atakował też wysokimi kopnięciami z odwrotnej pozycji..

Kopnięcia frontalne

GIF 19, GIF 20

Arsenał nożny Mateusza uzupełniały natomiast kopnięcia smagające na korpus – a więc szybkie i trudne do przechwycenia.

Warto też odnotować, że Gamer spróbował kilku kopnięć na kolano, choć ze zmiennym szczęściem. W rewanżu chętnie zobaczyłbym jednak więcej takowych prób.

Jak natomiast przedstawiała się sprawa w aspektach bokserskich?

Szermierka na pięści

Głównym narzędziem zaczepnym Mateusza w płaszczyźnie bokserskiej w pierwszej potyczce był szybki jab z odwrotnej pozycji, którym zawodnik z Poznania regularnie nękał rywala, stopując jego zapędy ofensywne. Poniżej dwa przykłady – z naprawdę wielu.

GIF 21, GIF 22

Na pierwszej akcji cały czas pozostający w ruchu Gamrot po próbie kopnięcia trafia pretendenta szybkim prawym. Na drugim przykładzie sam odchyla się przed jabem rywala, odpowiadając własnym.

Przewaga szybkościowa naszego zawodnika – także wynikające z tego, że „nie ładował” ciosów, zamiast tego od razu wracając do swojej wyjściowej pozycji (Parke stwierdził nawet po walce, że Gamrot wyprowadza ciosy, opierając się na tylnej nodze) – nie podlegała żadnej dyskusji. Z drugiej zaś strony, uderzenia te nie mogły i nie robiły na Normanie większego wrażenia – a przynajmniej nie na tyle, by zaprzestał spychania polskiego zawodnika do defensywy.

GIF 23

Powyżej klasyczna akcja w stylu Parke’a, o której rozpisywałem się w analizie przed pierwszym starciem – a więc unosi gardę, zamyka oczy, obniża pozycję i próbuje „na ślepaka” obszernego lewego sierpa. W konfrontacji z Gamrotem – tutaj atakującym szybkim 1-2 – tego typu rozwiązania nie mogły jednak przynieść mu powodzenia.

GIF 24, GIF 25

Dwie kolejne akcje, na których widać przewagę szybkościowo-techniczną Gamrota. Na pierwszej najpierw dosięga rywala szybkim lewym sierpem – oczywiście nie wpadając w niego, ale zamiast tego lewą nogą zdobywając pozycję dominującą na zewnątrz do prawej Parke’a – by następnie spróbować krosa, po którym unika kontry, i zakończyć całą akcję kolejnym krosem, który trafia czysto w głowę zaskoczonego Irlandczyka.

Z kolei na następnym przykładzie widzimy szybkiego prawego z dołu bitego z doskokiem z odwrotnej pozycji – kilka takich akcji przyniosło Gamrotowi powodzenie.

Tego typu technikę – tyle że z klasycznego ustawienia – chętnie stosuje między innymi Khabib Nurmagomedov (przykłady poniżej). Uderzenia bite z dołu są na ogół trudniejsze do dostrzeżenia – choć oczywiście obarczone też pewnym ryzykiem, bo głowa jest wówczas odsłonięta i narażona na kontry.

GIF 26, GIF 27

Sierpem #53 – Dagestański Orzeł czy El Cucuy?

Bodaj najwięcej sukcesów w szermierce na pięści przyniosła jednak mistrzowi jeszcze inna technika – a mianowicie kontrujący prawy sierp z odwrotnej pozycji, którym nasz zawodnik regularnie smagał napierającego i najczęściej przestrzeliwującego – bo pamiętajmy, że z obawy o obalenie Parke też nie wpadał w Gamrota, zostawiając często nogi z tyłu, na czym oczywiście cierpiała moc jego uderzeń – Irlandczyka.

GIF 28, GIF 29, GIF 30, GIF 31

Nie będę szczegółowo analizował wszystkich powyższych akcji, ale odnotujmy jedynie, że na wszystkich Gamrot dosięga Parke’a prawym sierpem w kontrze z odwrotnej pozycji. Na pierwszym widzimy też wspomniany przed chwilą prawy z dołu. Zwracam jednak uwagę szczególnie na trzeci przykład, gdzie cofający się Mateusz trafia wspomnianym prawym w kontrze – dobrze pokazuje to, dlaczego umiejętność walki z obu pozycji jest tak cenna. Ruchliwy zawodnik – a takowym jest Gamrot – jest dzięki temu gotowy do ofensywy, kontry czy obrony bez względu na to, jak jest akurat ustawiony, nie musi tracić czasu na to, by rzeczone ustawienie dostosowywać do swoich preferencji.

Nie znaczy to oczywiście, że pretendent nie miał swoich dobrych momentów w szermierce na pieści – nie było ich może wiele, ale jednak były.

GIF 32, GIF 33

Na pierwszym przykładzie Gamrot próbuje dystansować lewą ręką, ładując prawicę – i w tym właśnie rzecz, bo pozwala podejść Parke’owi zbyt blisko i zamiast skarcić go szybkim prostym albo analizowanym wcześniej szybkim sierpem z przedniej ręki, próbuje obszernego prawego, inkasując wcześniej mocnego lewego. Uwagę zwraca, że Irlandczyk tym razem zdołał wypracować sobie dogodną pozycję, niemal zamykając naszego zawodnika na siatce – na ogół bowiem pozostawał pół kroku za Polakiem.

Druga akcja jest nieco podobna – zmęczony już w samej końcówce walki Mateusz nie jest w stanie odejść odpowiednio szybko i inkasuje mocnego lewego nad prawą – próbującą kontrować – ręką.

Generalnie właśnie mobilność Gamrota stanowiła o jego dużych sukcesach w płaszczyźnie defensywy stójkowej. Nie dość bowiem, że Parke – przejęty obaleniami – nie wyprowadzał wielu uderzeń, a gdy już to robił, to najczęściej ze zbyt dużej odległości, to zadanie utrudniała mu przede wszystkim ruchliwość Polaka, który może i operował długimi fragmentami przy ogrodzeniu, ale nieustannie orbitował, nie dając się tam ustawić.

Gdy natomiast w kilku fragmentach pozostawał na siatce, dając Parke’owi czas i miejsce na rozpuszczenie ataków, wyglądało to już gorzej, co widzimy poniżej.

GIF 34, GIF 35

Ważnym elementem stójkowym był też tzw. hand-trapping, którego elementy widać na wielu powyższych przykładach – obaj zawodnicy chętnie splatali dłonie, szukając z tej pozycji sposobności do ataku.

GIF 36

Powyżej dobra akcja Parke’a na rozerwanie uchwytu, ale także i Gamrot notował w tym obszarze sporo sukcesów, wykluczając na przykład jedna rękę rywala, by zdzielić go wolną.

Jak zatem może przebiegać drugie polsko-irlandzkie starcie?




Rewanż

Obaj zawodnicy z całą pewnością wyciągnęli bardzo wiele cennych wniosków z pierwszego pojedynku. Nie ulega wątpliwości, że tym razem Gamer w obszarze zapaśniczym poszukać musi nowych rozwiązań – haczeń, zejść do obu nóg, rzutów? – zdając sobie sprawę, że gdy jego zejście do jednej nogi zostanie powstrzymane, szanse na to, aby zdołał wyjść bokiem, kładąc Irlandczyka na plecach, nie są duże.

Absolutnie nie oznacza to jednak, że Gamer zaprzestanie prób obaleń – to one bowiem w głównej mierze „zamykają” ofensywę stójkową pretendenta. Nawet jeśli zatem sprowadzenie nie kończy się sukcesem, i tak obciąża ona dodatkowo „procesor” Stormina, który przy wyprowadzaniu własnych ataków musi mieć na uwadze ryzyko wylądowania na plecach.

Spodziewam się zatem, że mistrz nadal szedł będzie po sprowadzenia, ale tym razem bardziej je urozmaici, nie tracąc też sił i czasu na mocowanie się w jednej pozycji.

GIF 37, GIF 38

Rustam Khabilov to zawodnik, który sprawił najwięcej zapaśniczych problemów Irlandczykowi z Północy – ale Dagestańczyk słynie z kapitalnych (pół)suplesów, a do tego jest piekielnie silny, ścinając mnóstwo kilogramów, aby zmieścić się w limicie 155 funtów. Parke przyznał w jednym z wywiadów, że to właśnie „Tiger” był najsilniejszym zawodnikiem, z jakim kiedykolwiek mierzył się w swojej zawodowej karierze. Trudno zatem oczekiwać, by Gamrot, który nie imponuje przecież pod względem gabarytów i siły w kategorii lekkiej, mógł ciskać Normanem o ziemię, jak czynił to Khabilov.

Na pewno starcie zapowiada się bardzo ciekawie w płaszczyźnie stójkowej, gdzie to Gamrot w pierwszym pojedynku notował o wiele więcej sukcesów. Jeśli Parke zaatakuje mocniej, spróbuje uderzać z większą mocą, może oczywiście bardziej porozbijać polskiego zawodnika, ale też może ułatwić mu defensywę (mocne uderzenia są zasady wolniejsze), ewentualnie otworzyć się na obalenia. Nie spodziewam się natomiast wielkich zmian po zawodniku z Poznania – swoim zwyczajem będzie punktował szybkimi ciosami z obu pozycji i niesygnalizowanymi, dobrze zakamuflowanymi kopnięciami. Na pewno jednak czeka go dużo pracy na nogach, bo – jak wspominałem – mobilność to klucz do neutralizacji kickbokserskiej ofensywy nieco „drewnianego” na nogach pretendenta, który miał a pierwszej walce ogromne problemy z ustawianiem sobie Polaka na siatce.

Nie ukrywam, że liczę na to, iż Gamrot przygotował dla Parke’a kilka niespodzianek w obszarze hand-trappingu, bo z całą pewnością dłonie obu będą splatały się nie raz, nie dwa. Dobrą inspiracją mogą być tutaj pojedynki Robbiego Lawlera z Johnym Hendricksem czy też ostatni występ Daniela Cormiera z Jonem Jonesem, w którym ten pierwszy napsuł sporo krwi temu drugiemu.

GIF 39

DC chwyta lewicę Jonesa, następne strasząc go, ostatecznie zblokowanymi, lewymi sierpami. Wszystko po to, by przy kolejnym przechwyceniu rąk rywala, błyskawicznie zerwać uchwyt i zdzielić Jona dobrym prawym sierpem. To jednak nie wszystko, bo chwilę potem DC markuje, że znów spróbuje unieruchomić ręce Bonesa, zamiast tego dzieląc go dwoma soczystymi sierpami – lewym i prawym.

Sierpem #56 – dlaczego Daniel Cormier sprawił Jonowi Jonesowi masę problemów rewanżu?

Stójka Gamrota była dla Parke’a trudna do rozczytania nie tylko z powodu przewagi szybkościowej Polaka, ale też z uwagi na masę przyruchów i kiwek, jakimi nasz zawodnik straszył Irlandczyka. Kapitalnie obrazuje to poniższy przykład, na którym Mateusz koncertowo ustawił sobie Normana pod soczyste kopnięcie na głowę.

Poza lewym sierpem Gamrot będzie też musiał uważać na frontalne kopnięcia na korpus w wykonaniu Parke’a, które w pierwszej walce przyniosły Irlandczykowi pewne sukcesy.

Starcie rozegra się na dystansie pięciu rund, co z uwagi na walkę ze wstecznego w wykonaniu Gamrota – a nie jest to naturalny dla człowieka (poza Lyoto Machidą!) kierunek poruszania się, wobec czego szybciej drenuje zasoby kondycyjne – co może stanowić problem dla polskiego mistrza. Z drugiej zaś strony, mam poważne wątpliwości, czy Parke rzeczywiście jest mocniejszy pod względem wytrzymałości. Jego walki w UFC i po UFC w najmniejszym stopniu tego nie dowodzą, a i w pierwszym pojedynku obu pomimo tego, że szedł cały czas do przodu, to w końcówce był już okrutnie zmęczony – podobnie zresztą jak Gamrot.

Ogromne znaczenie dla zasobów paliwa w bakach obu zawodników mieć będzie oczywiście przebieg walki. Jeśli Polak zdoła przewrócić rywala, zmusić go do wykorzystania cennych sił, aby powrócić na nogi, pasek z energią Irlandczyka może się szybko zmniejszyć. Jeśli zaś ten ostatni bez problemów stopował będzie zapaśnicze zapędy Gamrota, zmuszając go do ciągłej pracy na wstecznym, to on może zachować więcej sił w kolejnych rundach.

Warto też wspomnieć o sytuacji klubowej Gamrota, która wydaje się skomplikowana. Nie mam pojęcia, czy ostatecznie nadal trenuje w Ankosie MMA pod wodzą trenera Andrzeja Kościelskiego, ale nie ulega wątpliwości, że jeśli są (były?) tam jakieś tarcia, to raczej nie wpłynęły one pozytywnie na nastawienie Mateusza. A, wiadomo – „o wyniku walki w 90% decyduje głowa, a pozostałe 10% to kwestia mentalna”, więc…




Typowanie

Nie ukrywam, że o ile przed pierwszą walką wyraźnie faworyzowałem Mateusza Gamrota, to teraz nie skreślam już Normana Parke. Udowodnił bowiem, że potrafi powstrzymać zapasy polskiego zawodnika, które przecież w ogromnej mierze decydują o całej grze mistrza. Rzecz jednak w tym, że Gamer jest teraz bogatszy o doświadczenie zapaśnicze wyniesione z bojów z Irlandczykiem – spodziewam się wobec tego zaprzęgnięcia do działania innych technik, a co najmniej rozsądniejszego – mniej energochłonnego – wykorzystania tych dotychczasowych.

W stójce natomiast trudno mimo wszystko nie faworyzować Mateusza. Żaden z nich nie uderza mocno, wobec czego o nokaut z którejkolwiek ze stron nie będzie łatwo. Szybkość, mobilność, aktywność i umiejętność walki z obu pozycji Gamrota stanowią jego istotne atuty w konfrontacji z Parkiem, który cały czas zmuszony będzie dzielić uwagę pomiędzy zróżnicowaną ofensywę stójkową Polaka i jego próby zapaśnicze.

Podsumowując, nie spadnie mi szczęka na podłogę, jeśli dojdzie do zmiany na tronie kategorii lekkiej KSW, ale biorąc pod uwagę pierwszą walkę i to, co pokazali w niej – i mogą z niej wyciągnąć! – obaj zawodnicy, za faworyta uważam Mateusza Gamrota.

Zwycięzca: Mateusz Gamrot przez decyzję

*****

Jak być może zauważyliście, w prawej górnej kolumnie na Lowking.pl pojawiła się opcja wsparcia portalu darowizną. Jeśli podobają się Wam treści i analizy publikowane na portalu oraz chcielibyście wesprzeć jego 1-osobową działalność, będę zobowiązany za każdy datek. Szczegóły – tutaj. Dziękuję!

*****

Wszystkie analizy są dostępne w tej sekcji

*****

Śledź autora tekstu na Twitterze

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.






Dodaj komentarz na forum lub w polu poniżej (będzie również widoczny na forum)!


Nie jesteś zalogowany / zarejestrowany



Nie możesz pisać komentarzy



Wskazówka: Zaloguj się lub zarejestruj, by móc komentować i uzyskać wiele dodatkowych funkcjonalności!



    


  1. Cóż jak zawsze z Twoją analizą nie ma zbytnio co dyskutować, ale jak dla mnie Gamrot przegrał. Wiem, że zasady sędziowania są inne ale wybronione obalenie też powinno być punktowane, jako pół obalenia, lub 1/4.
    Tak naprawdę jest to decydowanie w jakiej płaszczyźnie będzie toczyć się walka, więc jak ktoś 20 razy obronił obalenia, to prawie jakby 20 razy obalił :P

  2. 


  3. Co do pierwszego starcia to uważam, że nikt go nie wygrał.
    Co do rewanżu to serce za Normanem, rozum za Mateuszem :)